Marouane Fellaini powiedział ostatnio, że to może być jego ostatni sezon w Evertonie. Niezadowolony z tego powodu David Moyes ujawnił, że porozmawiał sobie na ten temat z zawodnikiem.
Pomocnik wspomniał o tym, że chciałby po tym sezonie odejść z Goodison Park podczas przerwy na mecze reprezentacji. Niedługo później stwierdził, że jest szczęśliwy w Liverpoolu, ale i tak nie ominęła go nieprzyjemna rozmowa ze swoim trenerem.
Moyes przed poniedziałkowym spotkaniem z Newcastle powiedział: – Rozmawialiśmy o tym i jakiekolwiek działania dyscyplinarne pozostają między nami. Myślę, że czasami, kiedy zawodnicy wyjeżdżają na mecze reprezentacji, to ich ego jest łechtane przez krajowych dziennikarzy, i czasem mówią różne rzeczy, być może dlatego, że myślą, że rozmawiają z innymi ludźmi, i trochę obniżają gardę.
– Takie rzeczy się zdarzają i idziemy dalej. Gdzie on miałby odejść, przecież okienko transferowe jest zamknięte! Nie powiem, że nie ma na to szans w kolejnym okienku, ponieważ każdy może odejść, jeśli tylko oferta jest odpowiednia. Jednak wiem, że teraz okienko transferowe jest zamknięte, więc on nigdzie na razie nie odchodzi, a do kolejnego okna transferowego są trzy miesiące, a to dużo czasu.
Everton liczy się z odejściem Fellainiego w styczniu, a przy kontuzji Darrona Gibsona i wypożyczeniu Rossa Barkleya do klubu może przyjść nowy środkowy pomocnik. Moyes potwierdził, że skauci badają sytuację kilku zawodników bez ważnych kontraktów, a ostatnio mówi się o tym, że na Goodison mógłby zawitać Thomas Hitzlsperger.
– Trochę się martwię, że musimy pokryć tę dziurę. Muszę przyjrzeć się zawodnikom bez kontraktów, którzy mogliby pomóc wypełnić lukę przez kilka najbliższych miesięcy. Nie ma takich wielu, ale rozglądam się, nie mając na razie nikogo konkretnego na oku.










