Menedżer Evertonu oznajmił, iż klub nie zamierza zbytnio szastać pieniędzmi. Zdaniem Szkota nie oznacza to jednak, że nie sprowadzi do klubu nowych graczy.
David Moyes, który ma za sobą blisko 500 meczów w roli szkoleniowca Evertonu, tak widzi całą sprawę:

– Kiedy 500 meczów temu podejmowałem tu pracę, wiedziałem, że nie będę dużo wydawał. Nie mogę iść do prezesa i powiedzieć: hej, gdzie kasa? Tego nie było w umowie. Zrobiliśmy duży postęp w ostatniej dekadzie i cieszy mnie to. W następnych tygodniach zamierzam kogoś sprowadzić, ale więcej czasu będzie mimo wszystko zaprzątało moją głowę to, jak wygrywać jeszcze więcej meczów.
Moyes odniósł się także do pracy prezesa Evertonu:
– Powiem mu, czego potrzebujemy. Wiem, że daje mi każdego możliwego pensa. Mamy bezpośrednie stosunki. Jeśli nie ma pieniędzy, nie wydajesz. Proste. Jeśli miałbym jednak postawić na to, czy kogoś kupimy, tobym jednak postawił. Nie powiem wam jednak, kogo potrzebujemy, styczniowe okienko transferowe jest inne niż to letnie. Najpierw trzeba popatrzeć, kto w ogóle jest dostępny.











