Szkoleniowiec londyńskiej Chelsea zdążył już powiedzieć niektórym piłkarzom, żeby nie zgrywali samolubów w jego drużynie, ponieważ takiego rodzaju zawodnicy „powodują wiele problemów”. Portugalski trener zapowiada zatem niezłą dyscyplinę podczas swojego drugiego podejścia na Stamford Bridge.
Z ostatnich miesięcy mogliśmy się dowiedzieć z mediów, że gdy 50-letni Jose Mourinho był menedżerem Realu Madryt, w szatni dochodziło do podziałów. Jednakże tym razem charyzmatyczny człowiek z Półwyspu Iberyjskiego zdecydowanie chce uniknąć takiej sytuacji.
– Jeśli jest się profesjonalistą i nie jest się samolubem, jeśli stawia się grę dla klubu za najważniejszy cel i jeśli daje się mojej drużynie sto procent dla mnie, kolegów z drużyny i dla klubu, wtedy będzie można liczyć na wspaniałą współpracę. Jednak jeśli jesteś samolubny, nie troszczysz się o sprawy klubu, kibiców oraz o swój wizerunek… wtedy będą kłopoty – zapowiada „The Special One”.
– Czasami są grupy osób, które łatwo adaptują się w życie klubu. Czasami są tacy, którzy potrzebują chwilki, aby wszystko stało się dla nich prostsze. Czasami jednak trafią się jacyś dwaj goście, którzy nie potrafią zaakceptować zasad w drużynie i wtedy rodzą się problemy we wspólnej współpracy – dodaje.










