Jose Mourinho rozpoczął już pracę nad zdobyciem przez Real Madryt upragnionego dziesiątego triumfu w elitarnej Lidze Mistrzów.
Portugalski trener skorzystał z chwili wolnego, powierzając dzisiejszy trening Aitorowi Karance, i udał się na Wyspy Brytyjskie, by zasiąść na trybunach Etihad Stadium. To właśnie tam Manchester City rozgrywał swój mecz z Queens Park Rangers. Przed wylotem do Anglii Mourinho zdążył jeszcze spotkać się na lotnisku z najnowszym wzmocnieniem Realu, Michaelem Essienem, z którym zamienił kilka słów.
„The Citizens” to jeden z rywali Realu Madryt w fazie grupowej tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Mourinho postanowił na własne oczy przekonać się, jak dysponowana jest drużyna Roberto Manciniego. Manchester pokonał QPR 3:1 po bramkach Toure, Dzeko i Teveza.
Trener Realu Madryt miał również możliwość sprawdzenia, jak w nowym klubie radzi sobie jego były podopieczny, Esteban Granero. Hiszpan kilka dni temu wzmocnił barwy Queens Park Rangers i dzisiaj zadebiutował w nowej drużynie. Na boisku przebywał przez 85 minut.










