Trener Realu Madryt, Jose Mourinho, wyznał, iż pewnego dnia na pewno powróci do Anglii. Portugalczyk nie wykluczył również ponownego objęcia stanowiska trenera w Chelsea Londyn.
49-letni trener po raz pierwszy został szkoleniowcem londyńczyków w 2004 roku, tuż po tym, jak z FC Porto triumfował w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Na Stamford Bridge również odnosił wielkie sukcesy, zdobywając między innymi po 50 latach tytuł mistrzowski.

O ewentualnym powrocie Mourinho na Wyspy Brytyjskie mówi się już od dłuższego czasu. Angielskie media informowały, że najbardziej możliwym kierunkiem, który mógłby obrać Portugalczyk, jest Manchester United. Tam Mourinho miałby zastąpić sir Aleksa Fergusona.
– Pójdę tam, gdzie będą chcieli mnie ludzie i kiedy przyjdzie odpowiedni czas. Pewnego dnia chcę wrócić do Anglii, już o tym mówiłem – powiedział Mourinho dla radia BBC.
– Kiedy przychodzę do jakiegoś klubu, noszę jego koszulkę, czuję się w niej, jakby była moją pierwszą lub ostatnią. Uważam fanów za cząstkę mnie. Tworzę wieczne więzi z kibicami. Gram przeciwko Chelsea i czuję to, idę do Włoch i również to odczuwam – mówił dalej.
– Pracuję dla klubu, dla ludzi, którzy mi ufają, i oczywiście dla właścicieli i dyrektorów, ale drużyny to tak naprawdę kibice. Jest to jedna z moich cech. Szybko staję się jednym z nich i czuję, że jestem jednym z nich, będąc na uprzywilejowanej pozycji, walcząc dla klubu i mogąc sprawić, aby oni byli szczęśliwi – zakończył były trener Interu Mediolan.











