Menadżer Realu Madryt przyznał, że zanim został opiekunem Interu Mediolan, otarł się o pracę w reprezentacji Anglii. Z propozycji FA zrezygnował jednak na godziny przed podpisaniem kontraktu.

Mowa o sytuacji z września 2007 roku, kiedy to Portugalczyk po przygodzie z Chelsea poszukiwał nowej pracy. Po wnikliwym rozważeniu sytuacji zrezygnował z propozycji angielskiej federacji, choć kontrakt dla niego miał być już gotowy. Aktualny trener Realu wyznał, że woli aktywny tryb prowadzenia klubu.
– Godziny dzieliły mnie od zastąpienia Steve’a McClarena. Prawie zostałem selekcjonerem reprezentacji Anglii. W ostatnim momencie zacząłem jednak myśleć: będę trenerem kadry, będzie jeden mecz na miesiąc, a resztę czasu spędzę w biurze czy też na śledzeniu meczów. Potem czekać do lata na mistrzostwa Europy albo świata ? Nie, to nie było dla mnie. W ostatnim momencie więc się wycofałem, wolałem poczekać na odpowiednią pracę, dobry klub, wyzwanie, które mnie umotywuje. To był Inter – powiedział „The Special One”.











