Właściciel i prezes włoskiego Interu Mediolan jasno zadeklarował, iż nie ma zamiaru szukać nowego szkoleniowca dla klubu. Chce, by obecny człowiek, Leonardo, mógł w przyszłym sezonie rozwinąć to, co zaczął w obecnych rozgrywkach.
Jednym z ciekawych zbiegów okoliczności w tej sprawie jest przyjazd do Mediolanu Andre Villasa-Boasa, trenera FC Porto. Człowiek, który poprowadził portugalską ekipę do mistrzostwa kraju bez porażki na koncie oraz do triumfu w Lidze Europejskiej, jest jednym z najbardziej rozpoznawanych i rozchwytywanych w tym zawodzie. Massimo Moratti wyraźnie jednak stwierdził, iż nie jest on szykowany na nowego trenera Interu Mediolan. – Znamy go i wiemy, że jest wielce utalentowany, ale nie mamy zamiaru zmieniać szkoleniowca. Wątpię w to, że on przyjechał tu dla nas – przyznał prezes.
Włoch wyraził również swoje zadowolenie ze zdobycia przez jego klub Pucharu Włoch. W finałowym meczu podopieczni Leonardo ograli sycylijskie Palermo 3:1. – Cieszę się szczególnie z powodu piłkarzy i trenera, którzy mają satysfakcję z włożonej w to pracy. Nie było łatwo wejść w nowe środowisko i mierzyć się z wielorakimi kontrowersjami – powiedział Moratti, czym odniósł się do okoliczności, w jakich brazylijskiemu trenerowi przyszło objąć schedę po Rafaelu Benitezie. – Cieszę się, że trener i piłkarze pokazali, jak są konsekwentni, że wciąż mają głód zdobywania trofeów, z których każde jest istotne – zakończył.










