Massimo Moratti zdecydował, że sprzeda udziały w klubie indonezyjskiemu biznesmenowi, Erickowi Thohirowi. Rozmowy zostały przerwane, ale Thohir już wcześniej postanowił nie składać broni, co jak widać, opłaciło się.
Wcześniejszy właściciel klubu przekonywał, że Moratti nie powinien sprzedawać klubu, ale ten uważa, że jest to właściwy moment na taką decyzję.
Massimo Moratti powiedział, że teraz musi myśleć o przyszłości. Inter ma długi, a dzięki funduszom Thohira uda się zażegnać problemy finansowe. Prezes martwi się także o przychód, który nie jest zadowalający. Marka też musi zostać lepiej rozreklamowana i tym wszystkim zajmie się Erick Thohir.
Moratti dodał, że Inter przez lata na boiskach Europy prezentował świetny futbol, ale pod względem finansowym poniósł wielką klęskę, za co on sam bierze odpowiedzialność.
Prezes zapewnił też, że działa w interesie kibiców. Inter będzie zarządzany w sposób nowoczesny i międzynarodowy. Jeśli to konieczne, Moratti dalej będzie wspomagał klub, ale nie chce, by robiono z jego osoby mitu. Czasami lepiej, gdy prezes klubu zostanie zapomniany, niż jeśli jego nazwisko miałoby być wspominane w każdej sytuacji, niezależni,e czy jest on dobry czy zły.










