Były dyrektor generalny Juventusu Turyn, Luciano Moggi, skomentował fakt znalezienia przez jego prawników prezydenta Interu Mediolan, Massimo Morattiego, z sędzią Paolo Bergamo. Ten wyznaczał arbitrów do gwizdania spotkań w Serie A.
– To proste. Albo winni są wszyscy, albo winny nie jest nikt. Myślę, że w tym przypadku wina nie leży po niczyjej stronie. Może ludzie nie oczekiwali, że rzeczywistość jest właśnie taka. Wszystkich zachęcam tu do myślenia. Jestem absolutnie spokojny i czekam na orzeczenie sądowe – powiedział Moggi.
– Zostałem oskarżony o naruszenie zasad etyki, ale kusi mnie zapytanie sądu w Neapolu oraz związku piłkarskiego we Włoszech, dlaczego winą nie obarcza się Morattiego. W końcu on też dzwonił do sędziów – dodał były dyrektor generalny „Starej Damy”.










