Już dzisiaj o godzinie 17:30 meczem Sandecji Nowy Sącz z Chrobrym Głogów zostanie zainaugurowana 11. kolejka rozgrywek I ligi. To właśnie na tym poziomie rozgrywkowym szanse na grę otrzymują młodzi piłkarze, którzy niejednokrotnie znajdują potem uznanie na najwyższym poziomie rozgrywkowym w naszym kraju. To właśnie na takich piłkarzach skupimy się w dzisiejszym materiale.
10 kolejek gry na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce już za nami. W okresie minionych dwóch miesięcy śledzący tę ligę mogli więc już dostrzec kilka młodych talentów biegających po murawach. W związku z obligatoryjnym posiadaniem w wyjściowym składzie co najmniej jednego młodzieżowca kluby ekstraklasy są zmuszone do uważnego śledzenia pierwszoligowego rynku lub też wypożyczania tam swoich najbardziej utalentowanych graczy z nadzieją na złapanie doświadczenia.
Ten proces jest bardzo zauważalny już od kilku lat – przecież wypożyczenia na niższy poziom rozgrywkowy mają za sobą najbardziej wartościowi obecnie piłkarze z najwyższej ligi – Robert Gumny (Podbeskidzie Bielsko-Biała) oraz Radosław Majecki (Stal Mielec). Dodatkowo furorę w Śląsku Wrocław robi sprowadzony przed sezonem właśnie z pierwszoligowego Podbeskidzia Przemysław Płacheta. Te przykłady najdobitniej pokazują, że warto przeczesywać pierwszoligowy rynek oraz ogrywać tam swoich młodzieżowców.
Młodzieżowiec na najbardziej odpowiedzialnej pozycji
Polska bramkarzami stoi, na tę opinię latami pracowali wybitni specjaliści od gry w bramce jak choćby Artur Boruc, Łukasz Fabiański czy też Wojciech Szczęsny. I liga to świetne miejsce na ogranie się i zdobycie bezcennej na tej pozycji pewności siebie. Z pewnością takim tokiem myślenia kierował się, odchodząc na wypożyczenie do Sandecji Nowy Sącz, Daniel Bielica. Dwudziestolatek, który w zeszłym sezonie w barwach Górnika Zabrze zdołał zadebiutować w najwyższej klasie rozgrywkowej, jest pewnym punktem ekipy, do której jest wypożyczony.
Ekipa z południa Polski nie traci wielu bramek – średnia to 1,3 gola na mecz, a Bielica zdaje się z każdym kolejnym spotkaniem nabierać pewności siebie i prezentować wyższy poziom. Wydaje się, że mimo tego, iż do tej pory tylko raz zachował czyste konto, to właśnie on jest najbardziej obiecującym młodym golkiperem z zaplecza ekstraklasy i ma w niedalekiej przyszłości szansę na zdobycie bluzy z numerem 1 w zabrzańskim klubie. Wydaje się, że po dobrze przepracowanym obecnym sezonie będzie on w stanie zawalczyć z Martinem Chudym oraz Tomaszem Loską o miejsce w wyjściowej jedenastce.











