Bayern Monachium pod wodzą Pepa Guardioli nie raz udowodnił nam, że jego gra nie jest zbyt interesująca, acz skuteczna. Na Olympiastadion, Hertha przegrała z mistrzami kraju 3:1.
Bayern można kochać lub nienawidzić. Dla jednych jest on całym życiem, inni nie cierpią jego hegemonii. Podopiecznym Pepa Guardioli oddać jednak trzeba, że w ostatnich dwóch latach byli po prostu najlepsi w całej Europie – z tym dyskutować już po prostu nie można. Spotkanie z Herthą Berlin miało być zwykłym przypieczętowaniem triumfu w pierwszym sezonie pod panowaniem katalońskiego szkoleniowca.

Wątpliwości, kto jest lepszy nie było już od pierwszego gwizdka arbitra. Bayern, niczym Barcelona, usypiała przeciwnika wieloma podaniami i grą pozycyjną. W szóstej minucie Mueller dośrodkował na nogę Toniego Kroosa, który plasowanym uderzeniem pozbył Herthy Berlin jakiejkolwiek nadziei. Chwilę później w sytuacji „sam na sam” z Kraftem znalazł się Mario Goetze, który jednak za bardzo wypuścił sobie futbolówkę i pozwolił rywalowi na jej złapanie. Co nie udało się wcześniej, były piłkarz Borussii Dortmund zrobił 240 sekund później. Rafinha znakomicie dograł do Schweinsteigera, który pięknym podcięciem dograł do wysuniętego zawodnika, który strzałem głową wbił piłkę do siatki.
Spotkanie „nowego” mistrza kraju nie zwalało tempem z nóg. Piłkarze co jakiś czas uaktywniali się i dopiero w 37. minucie stworzyli sobie kolejną ciekawszą sytuację do strzelenia bramki. Alaba znakomicie dograł do aktywnego Goetze, który przerzucił futbolówkę do Muellera. Ten jednak trafił w poprzeczkę, a Kraft wciąż wyjmował futbolówkę z siatki tylko trzykrotnie.
Do kuriozalnej sytuacji doszło chwilę później. Schweinsteiger wywrócił się na murawie, po czym zaczął śmiać się sam z siebie. To dość niecodzienna sytuacja, jednak trochę pokazuje również, że nie wszyscy byli skoncentrowani i niezbyt poważnie podeszli do tego starcia.
W połowie drugiej odsłony meczu walczący o pikę w powietrzu Ramos został powalony przez gracza w czerwonym trykocie. Sędzia był pewny swego – szybko wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany. Dzięki jego strzałowi Hertha złapała kontakt z mistrzem kraju, jednak w 79. minucie starcia mistrzostwo kraju zostało przypieczętowane przez Francka Ribery’ego, który pociągnął indywidualnie akcję i podcinką pokonał Krafta. W ten sposób, Bayern wygrał 3:1 i zapewnił sobie kolejny tytuł mistrza kraju.









