W poprzednim sezonie stało się coś, co mało kto zakładał. Po 11 zwycięstwach w lidze z rzędu Dinamo Zagrzeb przegrało mistrzostwo. Nowym królem została HNK Rijeka, która w tym sezonie również walczyła o tytuł, ale tym razem ta sztuka jej się nie udała. Na chorwacki tron powrócił stary mistrz – najlepsza drużyna w historii, czyli Dinamo Zagrzeb.
Totalna dominacja
Klub z Zagrzebia pod nazwą Dinamo funkcjonuje od 1945 roku. Od tamtej pory 18 razy zdobywał mistrzostwo Chorwacji, z czego od sezonu 2005/2006 do sezonu 2015/2016 nieprzerwanie kończył rozgrywki na pierwszym miejscu.
11 mistrzostw kraju z rzędu to jedna z najdłuższych serii w Europie, a może nawet i na świecie. Co prawda liga chorwacka nie należy do najmocniejszych, ale taki wynik musi robić wrażenie.
Drugą drużyną, która ma najwięcej mistrzostw, jest Hajduk Split. „Hajduci” na najwyższym stopniu podium stawali sześciokrotnie, ale po raz ostatni tytuł mistrzowski zdobyli jeszcze przed tą dominacją Dinama Zagrzeb.
Dominacja, a właściwie hegemonia, w ostatnich latach klubu ze stolicy została przerwana w poprzednim sezonie. Jak się okazało, chwilowej detronizacji dokonała HNK Rijeka. Było to dla niej pierwsze mistrzostwo Chorwacji (chociaż klub istnieje od 1946 roku).
W tym sezonie również miała ochotę na tytuł, ale nie wykorzystała potknięć Dinama Zagrzeb w końcówce sezonu. „Modri” po roku przerwy powrócili na drogę mistrzostw i być może będzie to początek kolejnej hegemonii w ich wykonaniu.
Dinamo Zagrzeb wszystko zawdzięcza akademii?
Trudno się nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Kiedyś ktoś mądry postawił na rozwój młodych piłkarzy i dziś są tego efekty. Filozofia „Modri” polega na regularnym szkoleniu zawodników, którzy z czasem będą stanowić o sile pierwszej drużyny. Obecnie w seniorskim zespole Dinama Zagrzeb występuje siedmiu wychowanków.
Co roku „wypuszczają” oni na rynek młode talenty, które prędzej niż później trafiają do największych europejskich klubów. Wychowankami zagrzebskiej akademii są m.in. Luka Modrić, Mateo Kovacić, Mario Mandzukić, Marko Pjaca czy Dejan Lovren.
Szkolenie młodzieży przeszło najśmielsze oczekiwania. Bo chyba nikt się nie spodziewał, że po pierwsze zarobią mnóstwo pieniędzy na swoich wychowankach, a po drugie ich zespół cały czas będzie w ścisłej czołówce w rodzimej lidze (od 1992 roku tylko dwa razy nie kończyli sezonu na podium).
W ubiegłych dwóch okienkach transferowych Dinamo Zagrzeb na swoich wychowankach zarobiło blisko 16 milionów euro. Co prawda 81% tej kwoty to transfer Marko Roga (przeniósł się do Napoli za 13 mln euro), to i tak cała suma robi wrażenie.
Za kwotę 5 mln euro lub wyższą włodarze klubu z Zagrzebia sprzedali 22 piłkarzy. Powyżej 10 mln euro sprzedano siedmiu zawodników. Ogromne zyski, jakie generuje akademia, pozwalają na „zdrowe” funkcjonowanie klubu.
Dinamo Zagrzeb umiejętnie łączy wychowywanie piłkarzy z zarabianiem i wygrywaniem tytułów na własnym podwórku. Taki klub powinien być przykładem dla polskich drużyn, które bez przerwy ściągają do naszej ligi piłkarski „szrot”.











