Wydawnictwo Sendsport zaproponowało nam ciekawy prezent na mikołajki. W księgarniach jest dostępna książka „Mistrzostwa Europy 2012: Kronika”. Czy warto się nad nią pochylić? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją redaktorów iGola.
Mistrzostwa Europy na stadionach Polski i Ukrainy były największą imprezą sportową w historii obu krajów. Oczekiwania czytelników są więc duże, każdy chciałby otrzymać książkę, przy której będzie wracać do niezapomnianych chwil z piłkarskiego święta. Wydawnictwo Sendsport chyba właśnie tym się kierowało, oferując pozycję autorstwa znanego m.in. z tygodnika „Tylko Piłka” Kamila Wójkowskiego. Już spoglądając na twardą kolorową okładkę, na której widnieją hiszpańscy piłkarze wznoszący Puchar Europy w geście triumfu, odczuwamy pozytywne emocje.

Po przewróceniu pierwszej strony autor wita nas trafnym wstępem: – „Mistrzostwa Europy 2012: Kronika” to pierwsza próba podsumowania tej największej imprezy sportowej w historii Polski. Dla nas wszystkich był to miesiąc pełen emocji, wzruszeń, także rozczarowań, gdy „Biało-czerwoni” odpadali z turnieju już po fazie grupowej. Przegraliśmy na boisku, ale wygraliśmy poza nim. Euro 2012 było prawdziwym świętem nie tylko dla polskich kibiców, ale również dla tych z całego świata, którzy odwiedzili nasz kraj. No właśnie. To teraz Kamil Wójkowski postara się upchnąć te wzruszenia i rozczarowania na 96 stronach kolorowego papieru. Pierwszym skojarzeniem jest tytuł popularnego filmu – mission imposible.
Przewracamy kolejne kartki i widzimy szczegółowo opisane wszystkie mecze mistrzostw. Krótka relacja, lecz nie sztampowa, w której przedstawiane są jedynie wydarzenia meczowe, ale podsumowująca spotkanie i sytuację obu drużyn. Może treść tych opisów nie jest nadzwyczajna, jednak nie ma też do czego się przyczepić. Autorowi w pewnych momentach nie brakowało wyobraźni, można trafić na ciekawe porównania i barwne opisy. W sumie czyta się dobrze, choć brakuje czegoś, co pożarłoby czytelnika bez reszty. Można jednak wrócić pamięcią do wielu ciekawych chwil. Na przykład przy meczu Polski z Grecją znalazło się hasło kibiców: „Co słychać, panie Smuda? U mnie bez zmian”. Przy ćwierćfinałowym starciu Portugalii z Czechami autor uwzględnił reakcję fanów na grę Cristiano Ronaldo: – Gwiazdor Realu oraz lider drużyny narodowej Portugalii był niemiłosiernie wygwizdywany przy każdym dojściu do piłki, a jego nieudane zagrania publika kwitowała szyderczymi wiwatami. Z kolei przy meczu synów Albionu z Włochami nie zabrakło przypomnienia, jak Anglia przegrywała w rzutach karnych w poprzednich imprezach. A więc jakość treści nie jest na poziomie stratosfery, jest za to profesjonalnie przygotowana i okraszona ważnymi szczegółami, które dają pozytywny efekt końcowy. Lektura tej pozycji nie będzie lekarstwem na długie, chłodne, zimowe wieczory, ale nie taki przecież był zamysł.











