Chelsea Londyn umocniła się na czwartej lokacie. Podopieczni Carlo Ancelottiego tym razem pokonali na Bloomfield Road beniaminka 1:3. Bohaterem spotkania został Frank Lampard, który strzelił dwie bramki i zaliczył asystę.

Pierwszy strzał na bramkę Petra Cecha oddał Carney w czwartej minucie. Zawodnik Blackpool dwie minuty później zepsuł akcję i nie zagrał do dobrze ustawionego Puncheona. W 12. minucie niecelny strzał na bramkę gospodarzy oddał David Luiz. W 20. minucie Chelsea wyszła na prowadzenie. Gola na 0:1 zdobył kapitan „The Blues” – John Terry. Angielski obrońca najlepiej się ustawił w polu karnym podczas wykonywania rzutu rożnego i strzałem z główki pokonał Kingsona. Asystę zaliczył Frank Lampard. Trzy minuty później dobrą okazję miał Jose Bosingwa. Gospodarze próbowali odpowiedzieć na straconego gola, ale ich akcje nie były na tyle dopracowane, by mogły poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Cecha. „Mandarynki” najlepszą okazje do wyrównania miały w 34. minucie. Wtedy gości z Londynu uratował słupek, od którego odbiła się piłka po strzale Puncheona. Pod koniec połowy gospodarze nieco przycisnęli mistrza Anglii, ale rezultat pozostał bez zmian.
W 50. minucie gorąco zrobiło się w polu karnym drużyny Ancelottiego. Dobre dośrodkowanie w pole karne Chelsea posłał Reid. W odpowiednim miejscu znalazł się Beattie, ale jego dwa strzały zostały zablokowane. Kolejna bramka padła w 63. minucie. Na listę strzelców wpisał się Frank Lampard, który pokonał Kingsona z jedenastu metrów. Dwie minuty wcześniej Evatt sfaulował w polu karnym Salomona Kalou. Nie minęła chwila, a na Bloomfield Road publiczność musiała przełknąć kolejną gorzką pigułkę. Prowadzenie na 3:0 podniósł po raz drugi Lampard. Tym razem pomocnik „The Blues” strzelił bramkę po ładnej akcji z Salomonem Kalou. W ostatniej fazie meczu uaktywnili się podopieczni Iana Hollowaya. W 82. minucie dobrą okazję zmarnował Phillips. Blackpool nie zaprzestało na pojedynczym ataku i w końcu się to opłaciło. W 86. minucie Jason Puncheon zdobył bramkę na 1:3. Gracz Blackpool zdecydował się na mocny strzał po ziemi z 15. metra. W końcówce meczu gospodarze mogli jeszcze zmniejszyć rozmiar porażki, ale doskonałą sytuację zmarnował Ormerod.











