W tą mroźną i śnieżną styczniową sobotę kibiców piłkarskich elektryzowały doniesienia z niespokojnej Angoli. Nie zabrakło jednak emocji typowo sportowych, o których przez cały dzień informowali redaktorzy portalu iGol.pl.
Jak można było się spodziewać, reprezentacja Togo wycofała się z rozpoczynającego się w niedzielę Pucharu Narodów Afryki. Z powodu chaosu informacyjnego, jaki zapanował w Angoli, wciąż nie wiemy, kto zginął we wczorajszym ataku na autokar, przewożący togijskich sportowców i działaczy. Można tylko snuć przypuszczenia, dlaczego pojazd nie był eskortowany przez policję lub wojsko.
Togijczycy opuszczają Angolę

Śnieg pokrzyżował plany piłkarzom angielskiej Premier League. Na szczęście odbyły się dziś dwa emocjonujące spotkania. Na Emirates Stadium w Londynie, Arsenal w ostatnich minutach gry uratował remis w starciu z Evertonem. Powody do satysfakcji może mieć pomocnik „Kanonierów”, Tomas Rosicky. Czech uporał się z problemami zdrowotnymi, przedłużył kontrakt z klubem, a dziś jego bramka dała Arsenalowi punkt. Również jedno oczko wywalczyli zawodnicy Manchesteru United, w czym duża zasługa Tomasza Kuszczaka. Polak wybronił kilka groźnych uderzeń graczy Birmingham City i nie ponosi winy za stratę gola.
Rosicky trafia w 92. minucie
Cristiano Ronaldo słynie z odważnych deklaracji. Teraz zapowiada, że wraz ze swoją reprezentacją wywalczy złoty medal tegorocznych mistrzostw świata. Przy całym szacunku dla nieprzeciętnych umiejętności gwiazdora Realu Madryt, trzeba postawić sobie pytanie. Czy drużyna, która w eliminacjach traciła punkty z taką potęgą futbolową, jaką jest Albania i w bólach awansowała do baraży, będzie w stanie poradzić sobie chociażby z Brazylią? Wszak „Canarinhos” już w fazie grupowej staną naprzeciw CR9 i spółki.
Ronaldo myśli o złocie

Sezon ogórkowy w Polsce trwa nadal. Dziś numerem jeden jest informacja o prawdopodobnym transferze napastnika PGE GKS-u Bełchatów, Dawida Nowaka, do Wisły Kraków. Gracz miałby kosztować „Białą Gwiazdę” nawet pół miliona euro. Reprezentant Polski niestety często łapie kontuzje, a działacze krakowskiego klubu – mając w pamięci kłopoty z Tomaszem Dawidowskim i obecnie z Łukaszem Gargułą – mogą nie zdecydować się na transfer kolejnego piłkarza „ze szkła”.











