Napastnik Interu Mediolan, Diego Milito, jest zachwycony wczorajszą wygraną w derbach Mediolanu z Milanem. Włoska prasa jest zgodna co do jednego. Wielki Milito powrócił.
– Musimy po prostu cierpliwie czekać – powtarzał w grudniu trener Interu Mediolan Claudio Ranieri, kiedy Diego Milito nie mógł zdobyć gola. W końcu dobry okres dla napastnika nadszedł.
Zwycięskie trafienie Argentyńczyka w wygranych 1:0 derbach z AC Milan było jego trzecim golem w trzecim kolejnym meczu. Piąty w tabeli Inter traci zaledwie pięć punktów do liderującego Juventusu Turyn, choć 29 października zajmował jeszcze miejsce czwarte od końca. Klubowi pomógł powrót do formy Milito, który w swoim pierwszym sezonie w Interze (2009/2010) zdobył 22 gole w Serie A i strzelił obie bramki w wygranym finale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Jednak w obecnym sezonie nie zanotował ani jednego trafienia między 24 września a 21 grudnia, nie zdobywając kilku, jak sam opisał, „łatwych goli”

Teraz to już przeszłość. – Jestem niesamowicie zadowolony, ponieważ pokonaliśmy bardzo silnych rywali – powiedział w niedzielę wieczorem Milito. – Wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno i to dla nas ważny test. Wygrana w derbach zawsze jest wyjątkowa i dedykuję tego gola kibicom, którzy zawsze mnie wspierali, nawet wtedy, kiedy nie zdobywałem łatwych goli – zakończył.
– Teraz musimy zachować spokój i koncentrację, jak wtedy, kiedy rzeczy nie układały się po naszej myśli – kontynuował 32-latek. – Rozegraliśmy jednak bardzo dobre spotkanie. Staraliśmy się nie pozostawiać rywalom miejsca i atakować, kiedy była na to szansa. Zagraliśmy w tych derbach, jakby to był finał – powiedział Diego Milito.











