Drużyna Milanu przez pewien czas prowadziła podczas dzisiejszych zawodów. Natomiast później gospodarze wykorzystali dwa rzuty karne i spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Drużyna Fiorentiny chciała ten mecz wygrać, by jeszcze liczyć się w grze o awans do Ligi Mistrzów. Natomiast Milan od kilku ligowych spotkań nie doznał porażki, więc nie chciał, aby w tym meczu ta dobra passa się skończyła.

Od początku tego spotkania piłkarze Fiorentiny grali bardzo odważnie. Gospodarze konsekwentnie rozgrywali piłkę na połowie rywala. Zespół Milanu musiał się bronić przed atakami rywala. Natomiast goście nie chcieli być gorsi i również postarali się o zagrożenie pod bramką przeciwnika. Ignazio Abate dośrodkowywał w pole karne, gdzie najaktywniej do futbolówki wyskoczył Antonio Nocerino, ale defensorzy „Violi” zażegnali niebezpieczeństwo. W 13. minucie Milan wyszedł na prowadzenie. Błąd Pizzaro wykorzystał Montolivo, który precyzyjnym strzałem z okolic szesnastego metra pokonał bramkarza rywala. Po stracie gola Fiorentina chciała doprowadzić do wyrównania. W 18. minucie była bardzo blisko, gdyż Pizzaro świetnie otrzymał piłkę blisko pola karnego, ale zwlekał ze strzałem i obrońcy „Rossonerich” zabrali mu piłkę.
Podopieczni Massimiliano Allegriego zacięcie chcieli zanotować kolejne trafienie. Ten cel chciał zrealizować Muntari, zza „szesnastki” oddał strzał, który w ręce pewnie złapał Viviano. W 29. minucie podopieczni Vincenzo Montelli byli blisko zdobycia bramki wyrównującej. Pasqual uderzył z rzutu wolnego, po którym piłka o centymetry minęła bramkę Abbiatiego. Chwilę później Milan był o krok od zdobycia drugiego gola. Montolivo dośrodkowywał w pole karne, gdzie dobrze ustawiony był Stephan El Shaarawy, który świetnie uderzył głową, ale bramkarz gospodarzy popisał się znakomitą interwencją. W 39. minucie zawodnicy „Violi” grali o jednego piłkarza mniej, gdyż z powodu czerwonej kartki boisko opuścił Tomović. Obraz gry nie uległ zmianie i Milan prowadził do przerwy jednym golem z Fiorentiną.
W drugiej części spotkania piłkarze Fiorentiny chcieli odrobić straty i wrócić do równorzędnej walki. Już po zmianie stron widać było próbę realizacji celu przez gospodarzy. Starali się skonstruować składną akcję, by zdobyć gola, który doprowadzi do wyrównania, ale defensorzy Milanu wiedzieli, jak się zachować, i potrafili zażegnać owe niebezpieczeństwo. Jednakże podopieczni Massimiliano Allegriego również zagrażali przeciwnikom pod ich bramką. W 54. minucie Flamini oddał strzał, ale uderzenie piłkarza Milanu świetnie wybronił bramkarz gospodarzy. Kilka minut później goście zdobyli kolejną bramkę. Montolivo świetnie dośrodkował w pole karne do Flaminiego, a ten wpakował piłkę do siatki i uradował sympatyków „Rossonerich”.











