AC Milan liderem włoskiej Serie A! Mediolańczycy wykorzystali potknięcia najgroźniejszych rywali, czyli Lazio i Interu. Roma natomiast wygrała z Fiorentiną 3:2, a fatalny błąd popełnił Artur Boruc.
Roma – Fiorentina 3:2
W pierwszych fragmentach meczu praktycznie nie było żadnych dobrych sytuacji podbramkowych. Po raz pierwszy Roma stworzyła zagrożenie dopiero 23 minuty po pierwszym gwizdku arbitra. Dobrą indywidualną akcję przeprowadził Jeremy Menez, jego strzał był jednak niecelny. Chwilę później odpowiedziała Fiorentina, a konkretnie Mario Santana. Był on o włos od zdobycia gola, lecz również nie trafił do siaki. Pod koniec drugiego kwadransa gry prowadzenie Romie mógł zapewnić Francesco Totti, ale jego strzał minął słupek bramki Boruca. Również Marco Boriello kilka minut później uderzył niecelnie zza pola karnego. W 35. minucie Artur Boruc popisał się dobrą interwencją po strzale Fabio Simplicio, ratując w ten sposób swój zespół przed utratą bramki. Roma wyszła na prowadzenie minutę przed końcem pierwszej części spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym kilka metrów przed bramką Boruca znalazł się Simplicio i nie dał polskiemu golkiperowi szans na skuteczną interwencję.

Drugą połowę meczu znacznie lepiej rozpoczęli gospodarze. Już sześć minut po wznowieniu gry wynik na 2:0 podwyższył Boriello. Asystę przy tej bramce zaliczył Jeremy Menez. Kilka chwil później z dystansu strzelał De Rossi, lecz uderzył wprost w Boruca, który pewnie złapał piłkę. Pod koniec pierwszego kwadransa drugiej połowy Sinisa Mihajlović zdecydował się na dokonanie pierwszej roszady w składzie swojego zespołu – Juana Vargasa zastąpił Ande Ljacić. Chwilę później zmiany dokonał również Claudio Ranieri. Zamiast Meneza na murawie pojawił się Simone Perotta. W 69. minucie Fiorentina zdobyła gola kontaktowego. Do siatki po dośrodkowaniu Ljacicia trafił Alberto Gilardino. Kilka chwil później kontuzji doznał Leandro Greco. W jego miejsce na murawę wszedł Matteo Brighi.
Trzynaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry ogromny błąd popełnił Artur Boruc. Zupełnie niepotrzebnie wyszedł z bramki, minął się z piłką, a jego pomyłkę bezlitośnie wykorzystał Perrotta i Roma ponownie wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Kilka minut później Perrotta mógł zdobyć kolejnego gloa, lecz strzelił wprost w bramkarza Fiorentiny. Nie był to jednak koniec emocji podczas tego spotkania. W 89. minucie genialnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się wprowadzony kilka chwil wcześniej Gaetano D’Agostino. Mimo tego, że arbiter doliczył aż cztery minuty, Fiorentinie nie starczyło już czasu na wyrównanie i Roma wygrała to spotkanie 3:2. Dzięki temu podopieczni Claudio Ranieriego awansowali na szóste miejsce w tabeli.











