W 10. kolejce Serie A Lazio doznało drugiej ligowej porażki w tym sezonie. Do formy zdają się za to wracać piłkarze AS Romy, którzy pokonali Lazio w derbach Rzymu. Na drugie miejsce dzięki zwycięstwu nad ostatnim w tabeli Bari awansował Milan.
Spotkania 10. kolejki Serie A rozłożono na dwa dni. W sobotę rozegrano dwa pierwsze mecze. O godzinie 18:00 rozpoczął się pojedynek Bologny z Lecce. Gospodarze wygrali to spotkanie, strzelając dwie bramki w ciągu zaledwie dwóch minut. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Marco Di Vaio, który w 84. minucie spotkania zdobył bramkę, a chwilę później asystował przy golu Gimeneza. Bologna dzięki temu zwycięstwu awansowała na 14. miejsce klasyfikacji, wyprzedzając m.in. właśnie Lecce.
W drugim sobotnim spotkaniu Inter Mediolan jedynie zremisował na San Siro z Brescią 1:1. Pierwsi bramkę zdobyli goście, a konkretnie ich najlepszy strzelec – Andrea Cariaccolo. Remis podopiecznym Rafaela Beniteza zapewnił uderzeniem z rzutu karnego Kameruńczyk Samuel Eto’o. Zawodnicy Interu nie tylko stracili cenne punkty, ale także ważnego zawodnika. Walter Samuel zerwał więzadła krzyżowe w prawej nodze i najprawdopodobniej nie zagra już do końca tego sezonu.
Niedzielne spotkania zainaugurował mecz Fiorentiny z Chievo. W drużynie „Violi” swój pierwszy mecz w Serie A rozegrał Artur Boruc, co spowodowane było urazem Sebiastiana Freya. Polak zachował czyste konto, a Fiorentina wygrała to spotkanie 1:0 dzięki trafieniu Alessio Cerciego. Drużynę gości napędzał jednak głównie powracający do składu Adrian Mutu. Na pierwszy rzut oka widać, jak wiele Rumun potrafi dać swojemu zespołowi.
Właśnie w niedzielę odbył się również najciekawszy mecz tej kolejki, czyli derby Rzymu. Roma ograła Lazio 2:0 po dwóch bramkach z rzutów karnych. Pierwszego z nich wykorzystał Marco Borriello, a drugiego Mirko Vucinić. Piłkarze Lazio mogli czuć się rozczarowani, ponieważ im również należały się dwa ewidentne rzuty karne, jednak tych jedenastek arbiter nie podyktował. Lazio mimo porażki pozostało na pozycji lidera, jednak nad drugim w tabeli Milanem ma już jedynie dwa punkty przewagi.
W innych pojedynkach tego dnia obyło się bez większych niespodzianek. Milan pokonał na wyjeździe 3:2 ostatnie w tabeli Bari, awansując na drugą lokatę dzięki potknięciu lokalnego rywala. Juventus wygrał 3:1 z Ceseną, mimo że jako pierwszy stracił bramkę i grał bez wielu kluczowych dla gry zespołu zawodników. Napoli zwyciężyło w meczu z Parmą 2:0, a neapolitańczykom zwycięstwo to zapewnił niezawodny Edison Cavani, który wraz z Samuelem Eto’o prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców Serie A. Z kolei Sampdoria Genua zremisowała bezbramkowo z Catanią po nudnym i bezbarwnym spotkaniu. Udinese po czterech zwycięstwach z rzędu także zremisowało. Na drodze do kolejnego zwycięstwa zdołało stanąć Cagliari.
W spotkaniu zamykającym 10. kolejkę Serie A Palermo pokonało na własnym stadionie Genoę 1:0. Bramkędla klubu z Sycylii zdobył Mauricio Pinilla. Palermo dzięki tej wygranej wskoczyło na 9. miejsce w tabeli.
Zawodnicy wszystkich zespołów zdobyli w 10. kolejce Serie A 21 bramek. Jest to o osiem goli więcej niż w kolejce poprzedniej i daje całkiem dobrą średnią 2,1 bramki na mecz. Kolejka ta nie obfitowała w zbyt dużą ilość kartek. 34 razy sędziowie sięgali po żółty kartonik, lecz żaden z piłkarzy nie został ukarany kartką czerwoną. W tej kolejce kibice dość licznie przybyli na stadiony. Najwyższą frekwencję zanotowano oczywiście na San Siro, gdzie mecz Interu z Brescią obserwowało ponad 58 tysięcy widzów. Najmniej kibiców przybyło za to na mecz Bologny z Lecce – było ich tam „tylko” niespełna 14 tysięcy.










