AC Milan wygrał na własnym boisku z Sampdorią Genua 3:0 i dzięki temu znacznie zbliżył się do zdobycia scudetto. Jednocześnie niespodziewanej porażki doznał jeden z najgroźniejszych rywali do tytułu, Inter, który przegrał na wyjeździe z Parmą.
Milan – Sampdoria
Milan uzyskał przewagę od samego początku spotkania. Kilkadziesiąt minut po pierwszym gwizdku arbitra dobrą akcję prawą stroną boiska przeprowadził Alexandre Pato, lecz zdołał wywalczyć jedynie rzut rożny. Chwilę później strzał z dystansu oddał Kevin-Prince Boateng, uderzył jednak wysoko nad poprzeczką. Sampdoria pierwszą szansę miała po dziewięciu minutach, ale Ignazio Abate wygrał pojedynek z Maccaronem. Pod koniec pierwszego kwadransa gry okazję zmarnował natomiast Robinho. W 19. minucie spotkania urazu doznał Abbiati i musiał opuścić boisko. Zastąpił go Amelia. Minutę później gospodarze wyszli na prowadzenie. Gola po uderzeniu z rzutu wolnego zdobył Clarence Seedorf.

Goście próbowali odpowiedzieć na to trafienie, lecz ich ataki rozbijały się o skuteczną obronę mediolańczyków. Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy rezultat podwyższyć mógł Robinho, ale uderzył obok bramki. W 41. minucie Massimiliano Allegri był zmuszony do dokonania drugiej już zmiany w składzie swojego zespołu, urazu mięśnia doznał bowiem Pato i zamiast niego na murawie pojawił się Antonio Cassano. W samej końcówce Amelia obronił jeszcze strzał Palombo i arbiter zaprosił piłkarzy na przerwę, do której Milan prowadził z „Sampą” 1:0.
Goście trzy minut po wznowieniu gry mogli doprowadzić do wyrównania, lecz Maccarone znalazł się na pozycji spalonej. Po chwili kolejną już okazję zmarnował Robinho. Tym razem z bliskiej odległości strzelił obok bramki. W 53. minucie tego pojedynku arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy po tym, jak Volta dotknął piłki ręką w polu karnym Milanu. „Jedenastkę” na gola zamienił Cassano i było już 2:0. Dziewięć minut później mediolańczycy po raz kolejny trafili do siatki. Obronę rywala lewą stroną boiska rozpracowali Cassano i Seedorf, po czym dograli piłkę do Robinho, któremu pozostało już tylko umieścić ją w siatce.
W 69. minucie szansę na gola kontaktowego miał Laczko, lecz lepszy od niego okazał się Abate. Węgier był bezradny wobec dobrze funkcjonującej obrony Milanu. Cztery minuty później okazję na swojego drugiego gola w tym pojedynku zaprzepaścił Robinho. Po kilku minutach gospodarze mieli ogromną szansę na kolejnego gola. Curci powstrzymał jednak Cassano i w dalszym ciągu było 3:0. Włoski napastnik genialną okazję zmarnował jeszcze w samej końcówce spotkania, a po chwili arbiter zakończył mecz. Milan zasłużenie wygrał z Sampdorią, a dzięki wygranej Parmy z Interem powiększył swoją przewagę nad lokalnym rywalem do ośmiu punktów.










