Wyjątkowa nieskuteczność – taka refleksja jako pierwsza nasuwa się po meczu Śląska. Mimo niezadowalającego rezultatu w spotkaniu u siebie, Sebastian Mila nie przekreśla szans swojej drużyny.
– Mecz można podsumować tak: lepsza gra niż wynik. Chcieliśmy wygrać i 0:0 nas nie satysfakcjonuje. Niemniej z optymizmem patrzymy na rewanżowy mecz, bo w pierwszym spotkaniu mieliśmy kilka sytuacji, ale zabrakło nam szczęścia i precyzji. Przeanalizujemy nasze błędy i w następnych pojedynkach będzie dużo lepiej – mówił na gorąco Mila.
Bezbramkowy wynik u siebie sprawia, że trzeba będzie wyjątkowo się postarać, szczególnie w ofensywie, aby myśleć o awansie do kolejnej rundy. Atak od pierwszych minut powinni serwować także Bułgarzy. Zapowiada się ciekawy mecz. A co o rewanżu sądzi kapitan Śląska?
– Na pewno rzucą się na nas od pierwszych minut, bo będą chcieli u siebie wygrać. Dla nas to będzie szansa, aby skontrować i strzelić bramkę. Lokomotiw to mniej znana drużyna, ale piłkarsko zdecydowanie lepsza od Szkotów. Lepiej utrzymują się przy piłce i potrafią wytrącić przeciwnika z rytmu, ale są do przejścia i mam nadzieję, że to się uda – opowiadał Mila.