Zakończyła się walka o miano pierwszego bramkarza ACF Fiorentina. Trener Violi, Sinisa Mihajlović, podjął decyzję, która dla polskich kibiców jest bardzo ważna. Pierwszym bramkarzem włoskiego zespołu będzie Artur Boruc.
Od momentu, gdy Artur Boruc pojawił się we Florencji, wiadomo było, że Polak nie będzie miał łatwo. Sebastian Frey, który przez wiele lat był gwiazdą Fiorentiny, wielokrotnie we włoskich mediach mówił, że Boruc będzie musiał wzbić się na wyżyny swoich umiejętności by wygryźć go z pierwszego składu.
Były bramkarz Celtiku Glasgow swoją postawą na treningach i w meczach towarzyskich przypominał Boruca z czasów, gdy zachwycała się nim cała Europa. Mimo że obaj golkiperzy zbierali pochwały od włoskich mediów, to dopiero rywalizacja z Valencią przesądziła o tym, kto w inauguracyjnym meczu ligi włoskiej stanie między słupkami.
– Decyzję już podjąłem. Jeśli nic niezwykłego się nie zdarzy, to skład z meczu z Valencią nie powinien się zmienić – powiedział Sinisa Mihajlović.
Serb obdarował Polaka dużym kredytem zaufania i Artur Boruc musi zrobić wszystko, by swojemu trenerowi należycie się odwdzięczyć.










