W sobotę w Serie A szczęście uśmiechnęło się do Fiorentiny, która 2:1 pokonała Bari. Zwycięstwo to zostało odniesione bez zawieszonego Adriana Mutu. Trener „Fiołków” zapewnił jednak, że dla rumuńskiego napastnika miejsce w składzie jego drużyny zawsze się znajdzie.
– Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że porażka w tym meczu postawiłaby nas w okropnej sytuacji. Drużyna wykonała kawał dobrej roboty. Nie pozwoliliśmy rywalowi atakować i wyczekaliśmy moment, by samemu przeprowadzić akcję ofensywną. W poprzednich meczach wiele czynników sprzysięgało się przeciwko nam, ale walczyliśmy. Na przykład nasz kapitan, Riccardo Montolivo, grał praktycznie na jednej nodze – skomentował zwycięstwo swojej ekipy Mihajlović.
– A jeżeli chodzi o Mutu, to nie zamierzam z niego zrezygnować. Klub będzie podejmować swoje decyzje, lecz on jest dla mnie ważny i dla niego miejsce w składzie zawsze się znajdzie. Nie możemy się doczekać jego powrotu – dodał serbski szkoleniowiec.
Rumuński napastnik meczu nie mógł wystąpić z starciu z Bari z powodu zawieszenia. Nałożona na niego kara jest efektem pobicia przez niego barmana w jednym z florenckich lokali. Pełnia praw zawodniczych zostanie mu zwrócona w przyszłym tygodniu.










