W 25. serii spotkań doszło do zaskakujących rezultatów. Niewątpliwie za sporego kalibru niespodziankę trzeba uznać wyjazdowe zwycięstwo Widzewa w Białymstoku z miejscową Jagiellonią. Po meczu swojej ogromnej radości z wygranej nie krył szkoleniowiec łodzian, Czesław Michniewicz, który wraz z Michałem Probierzem zabrał głos na pomeczowej konferencji.
– Wracamy do Łodzi bardzo szczęśliwi. Zagraliśmy skutecznie, dobrze rozpoczęliśmy mecz. Bramka Piotra Grzelczaka była bardzo istotna, dała drużynie wiarę w to, że możemy na wyjeździe zdobywać gole. Tego nam brakowało. Cieszy zwycięstwo, a także trafne zmiany w składzie. Dobrze wprowadził się Piotr Mroziński, a także Bruno Pineiro, który go zmienił. Zawiał również pozytywny wiatr ze wschodu. Wreszcie bramki zdobył Sernas, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni – powiedział Michniewicz.
Trener Widzewa wierzy, iż ta wygrana będzie dla zespołu przełomową chwilą w walce o utrzymanie. Jest także zadowolony z faktu, że wreszcie przełamał się litewski napastnik, Darvydas Sernas, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.
– Ta porażka nas boli. Po trzech zwycięstwach wydawało się, że wróciliśmy na właściwe tory. Niestety popełniamy zbyt dużo błędów w obronie (…). Dziś bramkę zdobył Piotr Grzelczak, którego paradoksalnie wprowadzałem do drużyny. Szkoda, że tak źle zaczęliśmy mecz. Klasowy zespół musi jednak potrafić odwrócić losy spotkania. Niestety, nie potrafimy tego w tym sezonie – skomentował bieżące wydarzenia Michał Probierz.










