Arka pokonała w meczu inaugurującym niedzielną serię gier w ramach czwartej kolejki Ekstraklasy faworyzowanego Lecha Poznań. Po zakończeniu tego spotkania trener gospodarzy Czesław Michniewicz podzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami na gorąco.
Czy, obejmując Arkę, spodziewał się Pan, że po czterech kolejkach gdyński zespół będzie liderem tabeli*?
Ja nie patrzę, kto jest liderem po czterech kolejkach. Interesuje mnie, kto nim będzie po trzydziestu kolejkach. Arka ma się utrzymać w lidze i tylko to nas interesuje.
W następnej kolejce Pańska drużyna jedzie do Warszawy. Z jakim nastawieniem wyjdziecie na Łazienkowską?
Z podobnym jak w Gdyni. Będziemy chcieli zagrać dobre spotkanie, przywieźć punkty. Na pewno nie będzie łatwo, gdyż Legia się budzi. Tak jak w przypadku Lecha jest to bardzo dobry zespół i w dodatku gra u siebie. Zobaczymy, jak będzie.
Do składu dołączył niedawno Anderson. Kiedy możemy spodziewać się ligowego debiutu tego piłkarza?
Anderson jest po dwutygodniowym pobycie w Brazylii. Mamy tam do czynienia z różnicą czasu. Wrócił do nas po dwóch tygodniach bez treningu, ale myślę, że w pucharze już zadebiutuje.
Czy jego wejście do składu będzie oznaczało przejście Michała Łabędzkiego do drugiej linii i ławkę rezerwowych dla Dariusza Ulanowskiego?
Nie, nie ma takiego prostego rozwiązania. Na razie ten zespół gra bardzo dobrze i nikt nikomu za darmo miejsca nie odda tylko dlatego, że nowy zawodnik przyszedł do klubu.
Dziękuję bardzo i życzę zwycięstw w kolejnych spotkaniach.
*rozmowa przeprowadzona została bezpośrednio po meczu, przed derbami Krakowa, gdy na czele tabeli stałł zespół Arki Gdynia
Wywiadu z Czesławem Michniewiczem posłuchać można będzie także w poniedziałek, 1 września, po godzinie 19:10 w Magazynie Ekstraklasy na antenie iGol FM. Link umożliwiający słuchanie: http://fm.igol.pl/igol.m3u.










