Mariusz M., grający menedżer Miedzi Legnica, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, oraz 1000 złotych kary porządkowej. Sankcje zostały nałożone za groźby karalne kierowane w kierunku byłego obserwatora z ramienia PZPN, Stanisława A.

We wrześniu 2012 roku pod budynkiem wrocławskiej Prokuratury Apelacyjnej Mariusz M. zaatakował słownie Stanisława A. oraz jego rodzinę. Jako obserwator z ramienia PZPN A. był oskarżony o ustawianie spotkań razem z ojcem Mariusza M, Piotrem. Piotr M. wcześniej pełnił funkcję trenera klubu Mieszko Gniezno. Szkoleniowca zespołu z Legnicy obciążały nie tylko zeznania delegata, ale również nagrania z monitoringu, na podstawie których prokurator wystosował oskarżenie. Wobec dowodów Mariusz M. przyznał się do winy.
Właściciel klubu z Legnicy, Andrzej Dadełło, postanowił nie nakładać dodatkowych kar na trenera swojego zespołu – Rozmawiałem z Mariuszem o tej sprawie. Znam przebieg zdarzenia. Nie ma ono związku ani z korupcją w sporcie, ani z naszym klubem – powiedział Dadełło.











