Już w najbliższy weekend rozegrana zostanie 17. kolejka włoskiej Serie A. Sympatycy futbolu oczekują jej z niecierpliwością. Planowane jest w niej kilka bardzo ciekawych spotkań, jak chociażby potyczka w Genui. Jednak zdecydowanie przed szereg wysuwa się megahit na San Siro. W nim AC Milan podejmie AS Roma.
Zdecydowanym faworytem do zdobycia kompletu punktów w tym meczu jest trzeci zespół poprzedniego sezonu Serie A. Podopieczni Massimiliano Allegriego zdają się po swojej stronie mieć o wiele więcej argumentów. Przede wszystkim prezentują o wiele wyższą formę od swoich przeciwników. Dowodów na to długo szukać nie trzeba. „Rossoneri”, dzięki swojej znakomitej postawie, już od jakiegoś czasu zajmują fotel lidera Serie A i ani myślą go oddawać. Roma pod tym względem radzi sobie gorzej. Gracze Claudio Ranieriego przeplatają dobre mecze bardzo przeciętnymi. Efektem tego jest to, że awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów zapewnili sobie dopiero podczas ostatniej kolejki, a Milan miał go wcześniej. Ponadto przez swoje wpadki rzymianie znajdują się dopiero na szóstym miejscu w tabeli, a ich strata do prowadzących sobotnich rywali wynosi już dziesięć oczek.

Nie tylko formą „Giallorossi” ustępują „Rossonerim”. Również kadra, jaką ma do dyspozycji Massimiliano Allegri, pod względem personalnym prezentuje się znacznie lepiej. Duet napastników mediolańczyków – Zlatan Ibrahimović i Robinho – ma na koncie w lidze w sumie już 15 trafień. Dla odmiany para Marco Boriello – Francesco Totti w obecnym sezonie zdobyła tylko osiem bramek. Również linia defensywna zespołu ze stolicy mody jest szczelniejsza. 12 goli straconych przy 28 strzelonych robi wrażenie przy bilansie Romy 21:20. Jednak tak prestiżowe mecze zawsze rządzą się swoimi prawami, i choć faworytem jest Milan, wynik pozostaje sprawą otwartą.
Inne znakomite widowisko będzie miało miejsce w Genui. Kibice piłkarscy nie mogą się doczekać derbów swojego miasta, w których tym razem w roli gospodarza wystąpi Sampdoria. Wskazanie pewniejszego kandydata do zwycięstwa w tym starciu sprawia sporo problemów. Trudno jest powiedzieć coś dobrego o formie obu drużyn, gdyż obie w ostatnim czasie prezentują się poniżej oczekiwań. W ostatnich pięciu ligowych meczach oba teamy wygrały tylko po dwa razy. W poprzedniej serii spotkań zarówno „Sampa”, jak i Genoa znalazły swoich pogromców. Pod tym względem mniej wstydu mogą czuć niedzielni goście, gdyż ci ulegli Napoli, podczas gdy ich najbliżsi przeciwnicy nie potrafili poradzić sobie ze słabiutką Brescią.

Klubowi ze Stadio Luigi Ferraris na pewno nie pomaga kiepska atmosfera w zespole, którą dodatkowo pogłębił ostatni blamaż w Lidze Europejskiej. Porażka z Debreczynem, chociaż w rezerwowym składzie, takiej drużynie jak Sampdoria nie powinna się przytrafić. Derby każdego miasta zawsze należą do bardzo specyficznych meczów. Nie można w nich wskazać jednoznacznego faworyta, gdyż motywacja do gry w takim starciu jest szczególna. Wynik pozostaje zatem sprawą otwartą, a podobna pozycja obu teamów w tabeli daje nadzieję na ciężką i zażartą walkę.
W pozostałych meczach 17. kolejki Serie A zmierzą się: Cesena z Cagliari, Lazio z Udinese, Parma z Bologną, Chievo z Juventusem, Bari z Palermo, Napoli z Lecce i Catania z Brescią.
Komuniści z Milanu kontra Cyganie z Romy...hehhhh8/
.....W ITALII TYLKO JUVE!!!
We Włoszech rządzi Milan a nie Juventusik,który
przegrywa z Lechem.
dobra zapowiedz, wymienic spotkania i jazda, bez
zadnego opisu ani typow, ktore zawsze byly. ta wasza
serie a to sie chyba stacza
Marcin77... Po podaniu ręki Juventino liczę palce ;
)
A tak pozatym to : Jeba* Juve, Jeba* Równo, Jeba*
Juve BO TO GÓWNO !!