Hitem czternastej kolejki Ligue 1 będzie pojedynek dwóch najlepszych drużyn poprzedniego sezonu. AS Monaco, które sensacyjnie zdobyło tytuł mistrzowski, kontra Paris Saint-Germain, które robi wszystko, aby pierwsze miejsce we francuskiej lidze wróciło na swoje miejsce, czyli do stolicy kraju. Dzisiejsze spotkanie może zadecydować o losach rywalizacji, albowiem w przypadku wygranej piłkarzy Unaia Emery’ego wicemistrzowie będą mieli aż dziewięć punktów przewagi nad drugim Monaco i wydaje się, że będzie to strata nie do odrobienia.
20 maja bieżącego roku. Podopieczni Leonarda Jardima wygrywają 3:2 z Rennes w ostatniej kolejce i cieszą się ze zwycięstwa w lidze, wyczekiwanego przez kibiców od przeszło siedemnastu lat. Podopieczni Leonardo Jardima doszli również do półfinału Ligi Mistrzów, w którym odpadli w dwumeczu z Juventusem, a po drodze ograli między innymi Manchester City Pepa Guardioli oraz Borussię Dortmund prowadzoną przez Thomasa Tuchela. Przełomowy rok przyniósł również olbrzymi przypływ gotówki z transferów z klubu w letnim okienku transferowym. Na sprzedaży kluczowych piłkarzy Monaco zarobiło ponad dwieście milionów euro, drugie tyle może dojść po wykupieniu w następnym sezonie przez Paris Saint-Germain Kyliana Mbappé. Klub ściągnął za sto milionów euro następców, którzy mieli dać odpowiednią jakość, aby walczyć o obronę zdobytego trofeum.
W drugim narożniku paryżanie, którzy nie ukrywali niezadowolenia ze swojej postawy w poprzednich rozgrywkach. Jasno określali swoje cele na najbliższe dwanaście miesięcy: zwycięstwo w Ligue 1 oraz długo wyczekiwana wygrana w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W tym celu sprowadzono za rekordową sumę 222 milionów euro Neymara, dzięki któremu oba sukcesy mają stać się bardziej realne niż kiedykolwiek. Do tego wzmocniono boki obrony, sprowadzając Daniego Alvesa i Yuriego Berchiche. Nasser Al-Khelaifi nie może sobie pozwolić na kolejną klęskę na własnym podwórku, postanowił więc osłabić największego rywala: Kylian Mbappé został wypożyczony z Monaco na obecny sezon, po tym okresie może zostać wykupiony za 180 milionów euro. Po zakończeniu letniego okienka transferowego wszyscy byliśmy pewni jednego: mobilizacja w Paryżu jest większa niż kiedykolwiek wcześniej.
Co się dzieje z Monakijczykami?
Początek sezonu wróżył optymistycznie i wydawało się, że Leonardo Jardim szybko poradzi sobie z problemem sprzedanych zawodników. Wprawdzie w Superpucharze Francji przegrali 1:2 z Paris Saint-Germain, jednak w lidze wygrali pierwsze cztery spotkania (w tym 6:1 z Olympique’iem Marsylią). Później przyszły pierwsze kłopoty. Najpierw sensacyjnie przegrali 0:4 z Niceą, a kilka dni później zremisowali z RB Leipzig w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. W Ligue 1 ich gra wyglądała równie dobrze jak w poprzednim sezonie, zdarzały się im jednak kolejne wpadki jak porażka w ostatnich minutach z Olympique’iem Lyon czy remis 1:1 z beniaminkiem Amiens. W europejskich pucharach zawodzili, w pięciu meczach zdobyli zaledwie dwa punkty, co czyni ich (razem z Borussią Dortmund, która na wiosnę zagra w Lidze Europy) największym rozczarowaniem obecnej edycji Ligi Mistrzów.












