Szkoleniowiec Napoli, Walter Mazzarri, twierdzi, że jego drużyna zrobiła wystarczająco dużo we wczorajszym meczu z Lazio Rzym, by sięgnąć po wygraną. Włoch uważa również, że „Azzurri” należał się rzut karny.

W ostatnim pojedynku 31. kolejki Serie A Lazio pokonało na własnym stadionie Napoli 3:1, powiększając tym samym przewagę w tabeli nad swymi sobotnimi rywalami do sześciu punktów. Jednak trener zespołu z Neapolu uważa, że wynik ten był niesprawiedliwy.
– Uważam, że moja drużyna spisała się bardzo dobrze – mówił Mazzarri reporterom po meczu.
– W pierwszych 45 minutach zepchnęliśmy Lazio na jego własną połowę, osiągając znaczącą przewagę, ale nie potrafiliśmy tego przypieczętować bramkami. Kiedy był jeszcze wynik 1:1, to my dominowaliśmy, ale wszystko uległo zmianie, kiedy arbiter nie podyktował karnego za faul na Pandevie. To było coś niewiarygodnego. Pandev biegł już sam na sam z bramkarzem, a obrońca, nawet nie zważając na piłkę, wpadł prosto w mojego piłkarza – komentował 50-letni Włoch.
– Po przerwie już trochę się rozluźniliśmy. A po bramce Mauriego byliśmy już całkowicie bezsilni.











