Na Euro 2012 chciałoby zagrać wielu zawodników. Jednym z nich jest Adam Matuszczyk, który dla tego celu byłby gotów odejść z obecnego klubu. Transfer z FC Koeln byłby możliwy już w zimowym okienku.
– Długo rozmawiałem z trenerem Smudą na ostatnim zgrupowaniu. Powiedział mi, że dla młodego piłkarza bardzo ważne jest, żeby grać jak najwięcej. Tylko wtedy będę miał szansę być podstawowym piłkarzem kadry – wyjawił Matuszczyk.

W ostatnich tygodniach polski pomocnik rzadko gra w swoim klubie. Matuszczyk jeśli już pojawia się na boisku, to zazwyczaj wchodzi z ławki rezerwowych. Mimo wszystko Franciszek Smuda postanowił zabrać zawodnika na zgrupowanie do Seulu. – Ucieszyłem się, gdy trener zadzwonił do mnie osobiście. Spytał, czy ze zdrowiem w porządku i usłyszałem od niego o powołaniu. Fajnie, że z Białorusią zagramy w Wiesbaden. Owszem, w Gdańsku, na meczu z Niemcami, było pięknie i cudowny stadion. Jednak wtedy nie mogli przyjechać moi rodzice, bo mieli za daleko. Na meczu w Wiesbaden będą za to na pewno – powiedział pomocnik.
Matuszczyk potrzebuje regularnych występów, by wywalczyć sobie miejsce w reprezentacji. W przypadku braku gry w Kolonii pomocnik rozważa transfer do innego klubu. – Rozmawiałem już ze swoim menedżerem. Powiedziałem mu, że jeśli nie będę grał, to w grudniu poproszę o wypożyczenie. W Koeln nie powinni być zaskoczeni, bo wiedzą, że zależy mi bardzo na Euro – zakończył Matuszczyk.
Więcej na www.bialoczerwoni.com.pl.









