Gwiazdor Valencii przedstawił swoich kandydatów do zdobycia tytułu mistrza świata. Jak się okazuje, Hiszpan nie widzi reprezentacji, w barwach której występuje, wśród faworytów.
Masa ekspertów podziela zdanie, iż Hiszpanie to główni pretendenci do wygrania turnieju, który rozpoczyna się już w piątek. Wynika to z faktu imponującej formy zespołu prowadzonego przez Vicente Del Bosque od triumfu w mistrzostwach Europy 2008. Juan Mata nie podziela jednak zdania znawców, twierdząc, iż to Brazylia, Argentyna i Anglia zachowują największe szanse na tytuł. To właśnie tę trójkę Hiszpan uznaje za potencjalnych szczęśliwców, nie bacząc na dobrą formę, jaką prezentuje „La Roja”.
Mata odniósł się także do ostatnich porażek Włochów z reprezentacją Meksyku, a także Francji z Chinami. – Wybrańcy Capello zremisowali ze Szwajcarią, a ich gra była daleka od ideału, jednak posiadają bogatą historię występów w MŚ i jestem pewien, że w tym roku także wypadną dobrze. Jeżeli chodzi o Francję, owszem, nie gra zbyt efektywnie, ale dysponuje bardzo wyrównaną kadrą – wyjaśnił Mata.
Hiszpański zawodnik krótko podsumował również ostatnie doniesienia o pladze kontuzji, która uniemożliwia występy graczom o wielkich nazwiskach. – Mimo wszystko mam nadzieję, że nas ten pech ominie i będziemy mogli przystąpić do inauguracyjnego spotkania w najmocniejszych składzie – wyraził nadzieję.









