Jedną z dwóch bramek, które padły wczoraj w pojedynku reprezentacji Czech z Hiszpanią, zdobył Juan Mata. Urodzony w Burgos zawodnik w pomeczowej wypowiedzi przyznał, że ostatnio nie ma problemów ze skutecznością.
– W lecie, kiedy przeszedłem do Chelsea, nastąpił poważny zwrot w mojej karierze. Prawda jest taka, że teraz wszystko mi wychodzi. Czuję się swobodnie na boisku i z łatwością trafiam do siatki.

– Torres zrobił to, czego oczekiwał od niego trener, rozegrał dobre zawody. Strzelanie goli to kwestia dobrej passy, z pewnością wkrótce będzie zdobywał bramki. To wielki piłkarz i wspaniały człowiek – komplementował kolegę.
– Mecz był bardziej spokojny, niż się spodziewaliśmy. Być może związane to było z tym, że szybko strzeliliśmy dwa gole. Murawa była w świetnym stanie, co bardzo pomagało nam w grze kombinacyjnej. Jeżeli szybko poruszasz się z piłką, co robi Hiszpania, przeciwnikowi bardzo trudno cię dogonić, nawet aby sfaulować. Wielkiego pecha miał Xabi Alonso [w 67. minucie spotkania pomocnik został brutalnie zaatakowany przez Tomasa Hubschmana i musiał opuścić plac gry – dop. red.], jednak na szczęście nic poważnego się nie stało.
Juan Mata został także zapytany, co sądzi na temat tego, że mimo kontrowersyjnych deklaracji David Silva spędził na boisku całe 90 minut, w przeciwieństwie do Cazorli, który nie opuścił ławki rezerwowych. – Nie zastanawiam się nad tym. To decyzje selekcjonera – powiedział.











