Zajmujący się transferami w Juventusie Turyn Giuseppe Marotta na łamach włoskich mediów stwierdził, że obecna kadra zespołu dowodzonego przez Antonio Conte utrzyma się w 80%. Ponadto dyrektor sportowy „Starej Damy” dodał, że zakupy piłkarzy do klubu będą podczas letniej sesji transferowej bardziej doprecyzowane.
– Jak będzie wyglądało mercato „Juve”? Rok temu musieliśmy przebudować kadrę i pozyskać kilku piłkarzy i dokładnie analizowaliśmy potencjalne transfery. Paratici przygotował rozpiski, co jest starą metodą, na których były nazwiska graczy na poszczególne pozycje. Na przykład po lewej stronie były nazwiska sześciu, siedmiu graczy ułożone od najlepszego w dół, więc łatwiej było decydować, jak działać. Teraz będzie łatwiej, bo w zespole pozostanie 80% zawodników i zakupy będą bardziej doprecyzowane. Z ilości przejdziemy w jakość – teraz czas na perfekcję – powiedział dyrektor sportowy Juventusu Turyn, Giuseppe Marotta.
– Nie potrzebujemy listy. Jak dużo zależy od wyborów Conte? Wiele. Wyjaśnijmy sobie jedno – nie ma czegoś takiego, że Conte jest po jednej stronie, a klub po drugiej. Czasami sztab techniczny podaje nazwiska graczy, których zna, a klub musi dokonać ewaluacji na temat ceny, ale nie tylko. Mamy zdrową grupę, jest wiele gorących głów, nie tylko jedna. Najlepiej dobrze poznać osobę, by potem uniknąć niespodzianek. Jesteśmy dumni ze stosowanego przez nas modelu działania, który składa się ze środowiska o jasnych ideach na temat rynku transferowego i zwycięskiego trenera, który dzięki swojej kulturze pracy potrafi przekształcić je w zespół. Dziś mamy grupę ślepo podążającą za szkoleniowcem, co oznacza, że każdy trenuje z ciągłością. Jeśli ktoś się nie przyłoży, to może nie pasować. I jeśli straci się 5 milionów na takiego gracza, to można z tym żyć, ale jeśli wyda się 100 na takiego Teveza to… Trzeba być bardzo ostrożnym – dodał.
Juventus Turyn po rozegraniu 29 spotkań jest wiceliderem Serie A. W niedzielny wieczór zespół ze stolicy Piemontu podejmować będzie przed własną publicznością Napoli, które wciąż ma szanse na europejskie puchary w następnym sezonie.










