Beppe Marotta, dyrektor Juventusu, jest zadowolony z postawy piłkarzy w rundzie jesiennej. Włoch jest zdania, że „Stara Dama” rozpoczęła nowy rozdział w swojej historii.
Marotta nie potrafi ukryć zadowolenia ze swojej dotychczasowej pracy dla zespołu. – Jak widać, powoli procentuje zaufanie, którym obdarzyliśmy cały ten zespół. Gdy do Juventusu przybył Andrea Agnelli, rozpoczął się nowy rozdział w historii Juventusu. Zmieniliśmy w dużej mierze strukturę organizacyjną klubu, począwszy od ustalenia obowiązków prezydenta, kończąc na magazynierach. Następnie przeprowadziliśmy rewolucję kadrową, czego efektem jest obecność w składzie Juventusu aż 80% zawodników, którzy są z nami krócej niż trzy lata. Praca, którą wykonaliśmy, stwarza nam dobre warunki do rozwoju – powiedział.
Jeśli chodzi o plany na przyszłość, Beppe również jest optymistą. Twierdzi, że „Bianconeri” mogą grać jeszcze lepiej niż obecnie, co zwiastuje w przyszłości wiele cennych trofeów w klubowej gablocie. – Dzisiejszy Juventus stać na to, by grać coraz lepiej i osiągać coraz wyższe cele. Mając za trenera Antonio Conte, wiemy, że możemy ciągle się rozwijać i podnosić poprzeczkę. Nasze oczekiwania rosną i nie ukrywamy tego. Gdy wchodzi się do szatni na naszym nowym stadionie i mija się tablice upamiętniające wszystkie mistrzostwa, to od razu przychodzi ochota, by dołożyć tam jeszcze jedno i liczę, że tak się stanie. Obecnie jednak naszym celem, celem minimum, jest kwalifikacja do Ligi Mistrzów, ale oczywiście liczymy cały czas na coś więcej – zapowiedział.
Wygląda na to, że walka o scudetto rozstrzygnie się pomiędzy Milanem a właśnie Juventusem. – Milan budował swój zespół latami, od dawna są stabilnym klubem i cały czas mogą pozyskiwać świetnych piłkarzy na konkretne pozycje, tak by krok po kroku uzupełniać skład, wydając na to niemałe sumy. Nic więc dziwnego, że mają nad nami przewagę. Mimo wszystko wierzę, że w piłce są pewne cykle – okresy, które kiedyś się kończą i wtedy powstają kolejne. Tak będzie z nami i Milanem – zakończył.










