Marchisio po meczu z Palermo


21 listopada 2011 Marchisio po meczu z Palermo

Po wczorajszej wiktorii Juventusu nad Palermo wypowiedział się jeden z najlepszych zawodników w szeregach „Starej Damy” podczas tego meczu, Claudio Marchisio. Zdobytą bramkę dedykuje swojemu dziecku.


Udostępnij na Udostępnij na

W ostatnich spotkaniach Włoch popisuje się niebywałą skutecznością, zdobywając aż pięć bramek w jedenastu meczach. – Matri pewnie niedługo się obrazi. Ale klasyfikacja strzelców mnie nie obchodzi, wolę wygrać coś innego. Tymczasem dzisiejszą bramkę dedykuję dziecku, na które czekamy wspólnie z moją żoną i o którym wiem, że będzie chłopcem – powiedział tuż po spotkaniu.

Claudio Marchisio, bohater meczu z Palermo
Claudio Marchisio, bohater meczu z Palermo (fot. calciomercato.com)

Mecz z Palermo był dla Claudio jednym z lepszych w tym sezonie, odegrał w nim rolę prawdziwego wojownika drużyny. Ambitna gra Marchisio już dawno sprawiła, że jest on obecnie jednym z liderów „Juve”. – Szczerze mówiąc, pamiętam lepsze spotkania. W porównaniu z poprzednim sezonem zmieniła się moja rola w drużynie, przybył do nas Vidal, który biega za czterech. Cieszę się, że rozegrałem dobry mecz, zresztą tak jak i cała drużyna. Daliśmy z siebie wiele w pierwszej połowie, a mimo to nie udawało się nam powiększyć przewagi, wręcz przeciwnie – „Gigi” zanotował dwie ważne parady. Trzeba jednak przyznać, że po przerwie wróciliśmy na boisko zdeterminowani i w kwadrans zakończyliśmy mecz – dodał.

Klub z Turynu, który powrócił po krótkiej nieobecności na fotel lidera, ma jeszcze do rozegrania jedno zaległe spotkanie, a w perspektywie mecz z wiceliderem, Lazio. – Naszym celem było odzyskanie pozycji lidera pomimo jednego rozegranego meczu mniej. Teraz, po wyjazdach do Neapolu i Rzymu, przydałoby się wrócić do Turynu z sześcioma punktami. Już w sobotę jednak czeka nas trudny mecz, bo Lazio ma dwóch wspaniałych napastników  – Klose i Cisse, którzy zdaje się, że są teraz w świetnej formie. My mimo wszystko będziemy grać o trzy punkty – zakończył entuzjastycznie.
 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze