Trener reprezentacji Argentyny, Diego Maradona, powiedział, że Leo Messi zaprezentuje się jeszcze lepiej na tym mundialu, niż on sam w Meksyku. Legendarny piłkarz nawiązał w ten sposób do mistrzostw świata w 1986 roku, kiedy to – dzięki Maradonie – Argentyńczycy cieszyli się ze zwycięstwa w turnieju.
Argentyna w eliminacjach nie prezentowała się najlepiej. Jednak dzięki znakomitej formie Messiego jest zaliczana do grona faworytów. Boski Diego liczy również, że piłkarz Barcelony poprowadzi jego podopiecznych do ostatecznego tryumfu. – Messi jest lepszy, niż ja w Meksyku. Jest najlepszym piłkarzem świata, a reszcie daleko do niego. W 1986 poprowadziłem zespół do zwycięstwa, dzięki czemu dojrzałem. Rozmawiałem ostatnio z Leo i poprosiłem go, żeby w RPA zrobił to samo – powiedział selekcjoner reprezentacji Argentyny. – Messi jest świadom swojej roli w zespole. Dobrze wie, że koledzy z reprezentacji oczekują od niego, że będzie wisienką na torcie. Leo musi dawać przykład nie tylko na boisku, ale i poza nim – dodał były gwiazdor futbolu.
Maradona to nie tylko mistrz świata z 1986 roku, ale także wicemistrz z 1990. Na arenie klubowej nie może się pochwalić takimi sukcesami jak Messi, lecz jego gra zachwycała równie mocno, jak dziś robi to postawa piłkarza Barcelony. Maradona wielokrotnie wskazywał różnych zawodników jako swoich następców. Nigdy jednak nie powiedział, że ktoś jest od niego lepszy.
Argentyńczycy zmierzą się w grupie z Nigerią, Koreą Południową i Grecją. Zestaw rywali grupowych jest bardzo podobny do tego, jaki był podczas ostatniego występu Diego na mistrzostwach świata w 1994 roku. 16 lat temu w grupie zamiast Korei Południowej zespół Maradony rywalizował jeszcze z Bułgarią. Argentyna odpadła wtedy w 1/8 finału, a udział Maradony zakończył się skandalem, po tym jak kontrola dopingowa wykryła u niego stosowanie niedozwolonych środków.









