Selekcjoner reprezentacji Argentyny, Diego Maradona, przyznaje, że znalazł wspólny język z Jose Mourinho i nie wyklucza, że zadzwoni do niego, by prosić o poradę.

Na razie Diego Maradona gra na nosie tym, którzy krytykowali jego zdolności trenerskie. Argentyna w cuglach wygrała grupę. Warto dodać, że dokonała tego w naprawdę dobrym stylu. Eksperci zaczęli postrzegać „Albicelestes” jako jednego z głównych faworytów do zwycięstwa. Jednak sam Maradona przyznaje, że być może teraz poprosi o radę swojego dobrego znajomego, Jose Mourinho.
– Bardzo lubię Mourinho. Niedawno spotkałem się z nim i przez kilka godzin rozmawialiśmy o futbolu. Głównie w kontekście taktycznym. To bardzo miły facet. Na koniec powiedział mi, że jeśli będę potrzebował kilku wskazówek, to mogę śmiało do niego zatelefonować. Być może wkrótce to uczynię – oznajmił „Boski”.
Bezsprzecznie Diego Maradona swoją osobą nadaje kolorytu tym mistrzostwom. Dlatego mało jest kibiców na świecie, którzy chcą, aby reprezentacja Argentyny pożegnała się z turniejem już w niedzielę. Tego dnia „Albicelestes” zmierzą się z Meksykiem o awans do ćwierćfinału mistrzostw świata.










