Determinacja w obozie Manchesteru City jest naprawdę wielka. Świadczą o tym słowa szkoleniowca, Roberto Manciniego, który stwierdził, że dla jego drużyny każdy mecz jest jak finał Ligi Mistrzów.
Obecnie podopieczni Manciniego przewodzą w angielskiej Premier League. Do końca sezonu pozostało trzynaście spotkań, a to oznacza, że City jest o krok od swojego pierwszego tytułu mistrzowskiego od 1968 roku.

Nieźle wiedzie się piłkarzom z Manchesteru także w europejskich pucharach. City awansowało do kolejnej rundy Ligi Europy, a przed paroma dniami rozbiło u siebie Porto 4:0. Włoski szkoleniowiec koncentruje się już jednak wyłącznie na kolejnym spotkaniu w lidze, w którym Manchester zagra z Rovers. Roberto Mancini jest świadom wagi tego spotkania.
− Nie możemy sobie pozwolić na beztroskę. Każdy mecz jest jak finał Ligi Mistrzów i z tego powodu musimy zachować koncentrację. Teraz zagramy przeciwko Blackburn i myślę, że już do końca każde spotkanie będzie dla nas trudne − stwierdził Mancini.
− Kiedy grasz przeciwko drużynie, która broni się przed spadkiem, to jest to trudniejsze. Blackburn wygrało z United i wiemy, że to dobra drużyna. Jej piłkarze są silni z kontrataku. Grali bardzo dobrze w ostatnich dwóch, trzech tygodniach − Włoch komplementował najbliższego rywala City.