Skrzydłowy reprezentacji Francji, Florent Malouda, skrytykował taktykę, jaką Raymond Domenech dobrał na mecze MŚ w RPA. „Trójkolorowi” swój występ zakończyli na fazie grupowej.
Zawodnik londyńskiej Chelsea uznał, że Domenech nie chciał w ogóle słuchać rad zawodników, przez co Francuzi już po trzech spotkaniach musieli pakować walizki.
– Domenech nie dbał o atmosferę w zespole. W naszych szeregach grają zawodnicy największych klubów Europy, piłkarze o wielkich umiejętnościach. Niestety Raymond nie potrafił tego wykorzystać. Za każdym razem, kiedy dostawałem powołanie na zgrupowanie wiedziałem, że nie będę się tam dobrze czuł. Zresztą, jak każdy inny zawodnik – powiedział strzelec jedynej bramki Francji na tych mistrzostwach.
W wywiadzie dla „L’Equipe” 30-latek skrytykował także umiejętności taktyczne byłego już trenera „Trójkolorowych”.
– Nie mam pojęcia, dlaczego trener nie chciał zmienić ustawienia. Prosiliśmy o to wiele razy, ale niestety bez odzewu – dodał skrzydłowy.









