Na stadionie w Port Elizabeth mogliśmy oglądać pierwsze w historii Pucharu Narodów Afryki spotkanie Mali z Nigrem. „Orły” skromnie pokonały rywala 1:0 po strzale Seydou Keity.
Od pierwszych minut Mali ruszyło na bramkę rywala. Diabete próbował pokonać golkipera Nigru aż dwa razy w przeciągu kilku minut. Kassaly za każdym razem łapał jednak futbolówkę. W 15. minucie gry po dośrodkowaniu Talilou Traore szansę na strzelenie pierwszego gola miał Diarra. Niestety napastnik fatalnie spudłował. Kilka minut później rywale byli już jednak w odpowiedzi. Po wrzutce w pole karne z rożnego pod bramką Mali zrobiło się duże zamieszanie i mało brakowało, a Dankwae pokonałby Samassę.

Mali zdecydowanie dominowało na boisku. W 27. minucie spotkania świetną okazję miał wyróżniający się od pierwszych minut Diabate. Napastnik wypuścił sobie jednak za daleko piłkę i nie zdołał oddać strzału. Trzy minuty później „Orły” znowu stworzyły sobie ciekawą sytuację. Po dośrodkowaniu z głębi pola pod bramkę Nigru najpierw głową uderzał piłkę Diawara, a na koniec próbował ją dobić Cheikh Diarra. Ten ostatni uderzał futbolówkę z kolanka i spudłował na praktycznie pustą bramkę.
Do końca pierwszej połowy to głównie Malijczycy byli w natarciu. Brakowało im jednak wykończenia. Reprezentanci Nigru natomiast nie mogli stworzyć składnej akcji, która mogłaby zagrozić bramce Samassy. Pomagały im jedynie stałe fragmenty gry, których niestety mieli niewiele. Do przerwy nie oglądaliśmy żadnych bramek i po 45 minutach gry mieliśmy remis 0:0.
W drugiej połowie obraz gry nadal nie ulegał większej zmianie. W 54. minucie meczu Keita bardzo groźnie uderzał na bramkę rywala z dystansu, ale golkiper Nigru obronił to uderzenie, wybijając piłkę na rzut rożny. Niecałe dziesięć minut później, także strzelając z dystansu, gola próbował zdobyć Samassa. Niestety futbolówka uderzyła tylko w boczną siatkę. Po przerwie Malijczycy zamknęli rywali we własnym polu karnym i trudno było im stworzyć jakąś ciekawą akcję.
W 70. minucie zawodnikom Nigru udało się oddać jeden z pierwszych strzałów na bramkę. Gola próbował zdobyć Sidibe, ale golkiper „Orłów” był na posterunku. Kilka minut później szansę na zdobycie gola miał jeszcze Maazou, który uderzał futbolówkę głową po wrzutce z rzutu rożnego. Piłka poleciała jednak tylko ponad poprzeczkę. W 76. minucie jedną z najgroźniejszych sytuacji stworzyli sobie za to Malijczycy. Samassa znakomicie wystawił futbolówkę Keicie, który mocnym strzałem trafił niestety tylko w poprzeczkę.
Dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Niger stworzył sobie bardzo ładną akcję. Po podaniu w pole karne na bramkę Samassy uderzał Soumaila, ale bramkarz Mali nie dał się zaskoczyć i złapał futbolówkę. W 84. minucie kibice wreszcie mogli cieszyć się z pierwszego gola w tym meczu. Po błędzie bramkarza Nigru piłkę do bramki pewnym strzałem posłał bardzo aktywny w tym spotkaniu Seydou Keita. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Mali pokonało Niger 1:0.










