Spotkanie w ramach 36. kolejki wcześniej rozgrywał również Real Madryt. Wszystko za sprawą finałowej potyczki Pucharu Króla, która odbędzie się 17 maja. „Królewscy” podejmowali Malagę. Gospodarze rozgromili rywala 6:2.
Ten mecz był bardzo ważny nie tylko dla walczących w nim zespołów. Jeśli Real straciłby punkty na Bernabeu, to z mistrzostwa Hiszpanii mogłaby się już cieszyć Barcelona. Poza tym „Królewscy” rywalizują o drugie miejsce w tabeli z Atletico Madryt. Malaga zajmuje obecnie szóstą lokatę w lidze, ale nie może walczyć o grę w rozgrywkach europejskich z powodu zawieszenia przez UEFA.

Real zapewnił sobie prowadzenie w tym spotkaniu już w 3. minucie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki rywala wpakował Raul Albiol. Na odpowiedź gości nie musieliśmy jednak długo czekać. Już kilka minut później, również po dośrodkowaniu z narożnika boiska, Lopeza pokonał Santa Cruz.
Real częściej utrzymywał się przy piłce. W 21. minucie gospodarze stworzyli sobie świetną sytuację, ale Sanchez sfaulował w polu karnym Cristiano Ronaldo. W ten sposób obrońca Malagi otrzymał czerwony kartonik i musiał opuścić boisko. Portugalczyk nie wykorzystał „jedenastki”, znakomitą paradą wykazał się bowiem Caballero. Sekundy później „Królewscy” mieli kolejną okazję do zdobycia gola, bo sędzia przyznał gospodarzom rzut wolny pośredni. Tym razem Ronaldo był już bezbłędny i pewnie pokonał Caballero.
Malaga pomimo gry w dziesiątkę również niebezpiecznie atakowała bramkę Realu. „Królewscy” grali jednak jak z nut. W 33. minucie Ronaldo idealnie podawał do Oezila, który bez problemów pokonał Caballero, podwyższając prowadzenie gospodarzy. Goście nadal jednak nie odpuszczali. Już trzy minuty później przepięknym strzałem zza szesnastego metra Antunes pokonał golkipera Realu. Pod koniec spotkania los nadal jednak nie sprzyjał gościom. Kontuzji nabawił się bramkarz Malagi i Pellegrini został zmuszony do przeprowadzenia zmiany. Na dodatek przed zejściem do szatni Real wpakował gościom czwartą bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Benzema.
W drugiej połowie Real nadal dominował. Malaga natomiast jakby nie miała już tak wielkiej motywacji do gry. Tempo spotkania ewidentnie spadło. W 62. minucie gry goście wywalczyli sobie rzut wolny blisko szesnastego metra. Isco ładnie uderzał, ale Lopez był na posterunku. Sekundy później Real natomiast znowu trafił do bramki Malagi. Modrić znakomicie uderzył z dystansu, a piłka po odbiciu od słupka wpadła do siatki.
W 72. minucie Real wyszedł z bardzo szybką kontrą. Ronaldo pędził w pole karne, ale został sfaulowany przez Demichelisa. Obrońca Malagi otrzymał za to drugi żółty kartonik i goście grali już w dziewiątkę. Ronaldo wykonywał rzut wolny zza szesnastego metra, ale uderzył tylko w mur.
Pod koniec spotkania gra stała się mniej intensywna. Zawodnicy częściej faulowali, niż zajmowali się piłką. W doliczonym czasie gry Real zdołał jednak dodać na swoje konto kolejnego gola. Di Maria fantastycznie uderzył zza szesnastego metra i posłał piłkę do bramki Kameniego, ustalając wynik na 6:2.
Fajnie sie ogladalo nawet ale Real traci strasznie
duzo goli ciekawe kto zastapi mourino duzo sie mowi o
Franciszku Smudzie xD Ale Anchelotti wydaje sie
najlepszym wyborem, Klopp napewno nie slyszalem ze
Benitez ale to pewnie tylko spekulacje.
hala madrit