Już jakiś czas temu z Jagiellonią Białystok pożegnał się Maciej Makuszewski, który zasilił rosyjskiego Tereka Grozny. Zawodnik jest bardzo zadowolony z przenosin i uważa, że to dla niego krok do przodu.

Makuszewski należał do wyróżniających się zawodników Jagiellonii, jednak z transferem nie czekał długo i zdecydował się podpisać kontrakt z Terekiem Grozny. – Nie ma porównania, jeśli chodzi o poziom sportowy w Rosji, ta liga jest coraz mocniejsza, są gwiazdy, które kosztują 50-60 mln euro. Teraz buduje się tam jedna z czołowych lig w Europie i to jest fajna sprawa przejść do klubu, który jest wiceliderem tych rozgrywek. W składzie Tereka jest kilku Polaków, więc mam nadzieję, że dzięki nim aklimatyzacja będzie dużo łatwiejsza, bo będzie z kim porozmawiać po polsku i być może utworzy się tam taka mała Borussia Dortmund – powiedział zadowolony Makuszewski.
Odchodząc do zagranicznego klubu, automatycznie myśli się, czy będzie bliżej do reprezentacji Polski. Makuszewski liczy, że dzięki innym Polakom w Rosji szybko się zaaklimatyzuje i będzie czołową postacią zespołu, co pomoże mu przekonać trenera Fornalika do sowich umiejętności. – Nie ma co ukrywać, że będę występował w lidze mocniejszej od naszej i jeżeli będę grał tam regularnie i dobrze, to na pewno jest szansa, że selekcjoner zwróci na mnie uwagę. Na razie jednak skupiam się na tym, że przechodzę do nowej drużyny i tam muszę zrobić dobre wrażenie, aby w niej zaistnieć. Nie jadę tam na wakacje, ale po to, by zrobić krok do przodu i udowodnić, że dobrze zrobili, płacąc za mnie takie pieniądze. Chcę być ważnym ogniwem tej drużyny – dodał.











