Po zremisowanym spotkaniu z Koroną Kielce trener Wisły Kraków, Robert Maaskant, nie jest do końca zadowolony z wyniku. Zdaniem Holendra jego podopieczni powinni to spotkanie wygrać.
– Nie jestem zadowolony z wyniku. Uważam, że powinniśmy dzisiaj wygrać. Ale nie przegraliśmy dziesięciu kolejnych spotkań w lidze i nadal jesteśmy na dobrej drodze do mistrzostwa. W tym momencie w polskiej lidze trudno jest wygrać większość meczów. W pierwszej połowie nie graliśmy za dobrze, może poza 10 minutami. W przerwie starałem się zmotywować drużynę do lepszej gry. Obrona rzutu karnego była bardzo ważnym momentem. Kiedy padła druga bramka, sądziłem, że wygramy to spotkanie – powiedział Maaskant.
W zupełnie innym humorze po tym spotkaniu był szkoleniowiec Korony, Marcin Sasal. Trener zespołu ze stolicy województwa świętokrzyskiego, po ostatnich nieudanych spotkaniach w wykonaniu Korony, teraz wreszcie może być zadowolony ze swojego zespołu. – Chciałem podziękować zespołowi, który rozegrał dzisiaj świetne spotkanie pod względem charakteru i walki. Mimo że chłopaki byli w trudnym momencie, to za wszelką cenę chcieli odwrócić mecz. Rywalizacja rozpoczęła się źle, bo straciliśmy bramkę. Potem był niewykorzystany karny. W tym momencie pomyślałem sobie, że mamy już tyle tego pecha, że w końcu musi się on skończyć. I chyba wreszcie się przełamaliśmy. Graliśmy naprawdę z wielkim zaangażowaniem, stwarzaliśmy mnóstwo sytuacji. Mieliśmy dużo dośrodkowań i 18 strzałów. Bardzo dziękuję również kibicom. Myślę, że po tym ciężkim tygodniu zapaliło się dla nas światełko na poprawę tego wszystkiego, co się wcześniej popsuło. Jestem zadania, że zespół w dalszej części sezonu będzie się prezentował równie ambitnie co w tej rywalizacji – powiedział po meczu Sasal.










