Już dziś Wisła Kraków rozgera pierwsze spotkanie w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski. Rywalem „Białej Gwiazdy” będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Robert Maaskant liczy na wygraną swojego zespołu, ale docenia klasę rywala.
Holenderski szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z usług kilku zawodników, ale ma nadzieję, że mimo tych przeciwności losu, jego podopiecznym uda się pokonać Podbeskidzie. Maaskant powiedział, że bardzo zależy mu na zwycięstwie w Pucharze Polski. Twierdzi, że traktuje te rozgrywki bardzo poważnie i ma nadzieję, iż to właśnie Wisła będzie triumfowała w obecnej edycji. Według Holendra, „Biała Gwiazda” ma nad rywalem przewagę pod wieloma względami, między innymi w technice, przygotowaniu szybkościowym itp. Szkoleniowiec Wisły szanuje jednak rywala i ma nadzieję, że za rok Podbeskidzie zagra w Ekstraklasie.
– Przede wszystkim chcemy wygrać ten mecz. Jeśli nawet dla kogoś zdobycie Pucharu Polski nie jest wielkim sukcesem, to ja tak nie sądzę. Chcę wygrać wszystko. Jeśli chodzi o rywala, to widziałem dwa mecze Podbeskidzia. Szanujemy przeciwnika, ale to my jesteśmy Wisłą Kraków. Prezentujemy lepszą jakość gry niż rywale. Jeżeli nadal będą tak grać, to prawdopodobnie zobaczymy ich w przyszłym sezonie w Ekstraklasie. Teraz powinniśmy jednak wygrać – powiedział Maaskant.










