W poniedziałek Lechia Gdańsk poinformowała, że podpisała umowy z dwoma nowymi zawodnikami. Od czerwca biało-zieloną koszulkę mieli przyodziać Łukasz Zwoliński oraz Bartosz Kopacz. W piątek wieczorem klub z Pomorza podzielił się informacją o tym, że udało się szybciej sprowadzić nowego snajpera. 26-letni napastnik jeszcze w trakcie rundy wiosennej będzie miał okazję zadebiutować w barwach nowej drużyny. My postanowiliśmy się przyjrzeć nowemu „Lechiście” i sprawdzić co może wnieść nowego do naszej ligi.Wczoraj do gry wróciła PKO Ekstraklasa. Najpierw kibice byli skupieni na pojedynku Arki z Cracovią, a następnie Śląska z Lechią. Podczas tego drugiego meczu kibice ekipy z województwa pomorskiego otrzymali dobrą wiadomość. Łukasz Zwoliński już teraz zostanie zawodnikiem „Biało-zielonych”. Nowy napastnik był potrzebny, bo poza Flavio Paixao i Jakubem Arakiem, w Lechii brakowało strzelców wyborowych. Czy nowy nabytek szybko zacznie zdobywać gole?
Łukasz Zwoliński potrzebny na już
Ameryki nie odkryjemy stwierdzeniem, że Łukasz Zwoliński zostanie zastępcą Artura Sobiecha. Były napastnik Lechii zimą został wytransferowany do 2. ligi tureckiej. W klubie ze snajperów zostali tylko Flavio Paixao oraz Jakub Arak. W przypadku tego pierwszego za dużo dodawać nie musimy. Portugalczyk jest ważnym elementem układanki Piotra Stokowca. Wczoraj w meczu ze Śląskiem Wrocław zdobył swoją 7. i 8. bramkę w obecnym sezonie. Z kolei Jakub Arak nie cieszy się zbytnio dużym zaufaniem szkoleniowca „Lechistów”. Do tego dochodzą jeszcze jego problemy zdrowotne, dlatego pojawił się w sześciu meczach ligowych, ale w sumie rozegrał tylko 69 minut. Przerwa zimowa nie zmieniła zbyt wiele w tej kwestii, dlatego walczono o szybsze pozyskanie nowego piłkarza na szpicę.
https://twitter.com/Foet247Europe/status/1219433930451030016
Lechia napastnika potrzebowała nawet nie na już, a na wczoraj. O potrzebie wzmocnienia tej pozycji mówiło się jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. I to były słuszne głosy, a teraz – kiedy z klubu odszedł Artur Sobiech, a kłopoty zdrowotne znów dopadły Jakuba Araka – ściągnięcie napastnika było potrzebą pierwszego rzędu.Tymoteusz Kobiela, Radio Gdańsk
– Flavio Paixao był świetny pod koniec poprzedniej rundy, tę też znakomicie rozpoczął, ale po pierwsze Portugalczyk ma już swoje lata, po drugie miewa okresy, w których nie strzela goli, a po trzecie najzwyczajniej w świecie potrzebuje konkurencji i alternatywy. Ściągnięcie Zwolińskiego daje też więcej możliwości Piotrowi Stokowcowi, bo może ustawić go na „dziewiątce”, a Flavio przesunąć na skrzydło – dodaje z .













