Chelsea Londyn dopiero po miesiącu od rozpoczęcia okienka transferowego wzmocniła się zawodnikiem z górnej półki. Po kilku tygodniach negocjacji i rozmów Chelsea z Anderlechtem oba klubu doszły w sobotę do porozumienia w sprawie transferu Romelu Lukaku.
Romelu Lukaku już od kilku lat wyrażał chęć reprezentowania barw londyńskiej Chelsea. Dwa lata temu pojawił się nawet na Stamford Bridge, przywdziewając trykot „The Blues” i wywołując przy tym niemałe zamieszanie, Belg wciąż był bowiem piłkarzem Anderlechtu, a zespół z zachodniego Londynu nie złożył za niego żadnej oferty kupna. Sam zawodnik deklaruje, że bardzo lubi ten londyński klub i piłkarzy tam grających, szczególną sympatią darzy Didera Drogbę, z którego bierze wzór, jak grać.
Po wielu tygodniach negocjacji i targów między Chelsea a Anderlechtem marzenie Lukaku o grze dla „The Blues” wreszcie mogło się spełnić. Początkowo media informowały, że oba kluby nie dogadały się ze sobą i nadal prowadzone są rozmowy. Dopiero po kilku godzinach belgijski zespół zdecydował się wydać oficjalne oświadczenie, że Romelu Lukaku od przyszłego sezonu będzie grać dla Chelsea. W nadchodzącym tygodniu 18-letni napastnik poleci do Londynu uzgodnić indywidualne warunki kontraktu i przejść testy medyczne. Swojego smutku z powodu odejścia tego utalentowanego zawodnika nie kryją włodarze Anderlechtu.
– Żałujemy, że Romelu od nas odchodzi. To myśmy go odkryli i to u nas trenował od najmłodszych lat. Ale ten transfer jest korzystny dla wszystkich stron – powiedział dyrektor generalny „Fiołków” Herman Van Holsbeeck.
Dla Chelsea jest to pierwsze prawdziwe wzmocnienie od początku letniego okienka transferowego. 18-latek kosztował „The Blues” około 20 milionów euro.










