Luis Mata to już kolejny transfer do Pogoni Szczecin w ostatnich tygodniach. Wcześniej do klubu zawitał 17-letni Mariusz Fornalczyk, a zimą potwierdzono transakcję z Bartłomiejem Mrukiem w roli głównej. Pogoń się zbroi, a dziennikarze będący blisko klubu zapowiadają, że to nie koniec transferów. Do Szczecina najprawdopodobniej zawitają jeszcze jeden skrzydłowy i napastnik.
Jak to się stało, że Pogoń Szczecin zainteresowała się akurat 23-letnim bocznym obrońcą rezerw FC Porto? Tutaj dużo pomogły dobre relacje Maty z byłym piłkarzem i kapitanem FC Porto B Tomasem Podstawskim. Pomocnik „Dumy Pomorza” zna się z Matą z młodzieżowych reprezentacji Portugalii i właśnie gry w barwach „Smoków”. Jak się okazało, Podstawski i sam klub byli przekonujący do tego stopnia, że Luis odrzucił oferty portugalskich klubów.
– Mogłem zostać w Portugalii, bo tam też miałem opcje, z których mogłem skorzystać, ale propozycja Pogoni była dla mnie najlepsza. Miałem też dwie inne oferty z polskiej ekstraklasy. To mój pierwszy raz w Polsce. Wasz kraj zawsze kojarzył mi się z piękną przyrodą. Ja lubię takie krajobrazy. Nie przepadam za to na przykład za dużym ruchem samochodowym. Wczoraj spacerowałem ulicami Szczecina i bardzo mi się podobało – mówił po transferze dla oficjalnej strony Pogoni Luis Mata.
Luis Mata zastępcą Ricardo Nunesa
Wraz z końcem obecnej kampanii z Pogoni odejdzie jeden z najlepszych obcokrajowców w ostatnich latach. Ricardo Nunes postanowił nie przedłużać kontraktu z „Portowcami” i będzie poszukiwał nowych wyzwań poza granicami naszego kraju. Wciąż nie wiadomo, gdzie powędruje zawodnik z Republiki Południowej Afryki, aczkolwiek było trzeba szybko znaleźć dla niego zastępcę. Niestety, Hubert Matynia jest piłkarzem, który powyżej pewnego poziomu nigdy nie wskoczy.
– Swego czasu Luís Mata zbierał bardzo dobre notowania w młodzieżowych zespołach FC Porto. Szybko jednak okazało się, że pewnego pułapu nie przeskoczy. Klub od dłuższego czasu rozważał jego sprzedaż – nikt nie widział w nim potencjalnego następcy Alexa Tellesa. Trudno racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego obrał taki kierunek. Z pewnością nie narzekał na brak ofert od przeciętnych drużyn Ligi NOS. Nieocenioną rolę w tej transakcji odegrał Tomás Podstawski (grał kiedyś razem z Matą w juniorskich drużynach „Smoków”), który niejako przekonał 23-latka do przenosin do Pogoni. Poza tym polskie zespoły są w stanie zaoferować większe wynagrodzenie dla piłkarza niż typowe portugalskie średniaki. Oczywiście ze sportowego punktu widzenia Mata mógł wybrać zdecydowanie lepszy klub do dalszego rozwoju – wypowiada się o Macie dla naszego wortalu Radek Misiura.











