Trener Szachtara Donieck, Mircea Lucescu, potwierdził, że brazylijski pomocnik Willian zgodził się dołączyć do Anży Machaczkała.
Wcześniejsze doniesienia mediów sugerowały, że w wyścigu o podpis Williana prowadzi Chelsea bądź Tottenham. Sam piłkarz wielokrotnie podkreślał pragnienie zmiany klubu na większy.
Jednakże tylko rosyjskie Anży zdecydowało się zapłacić 35 milionów euro, czyli klauzulę zapisaną w kontrakcie Brazylijczyka.
– To osobista decyzja piłkarza, musimy ją uszanować – powiedział Lucescu.
– Znalazł się klub gotowy zapłacić klauzulę, a Willian zgodził się do tego klubu dołączyć. W takiej sytuacji nic nie możemy zrobić. Mówiąc szczerze, starałem się go przekonać do pozostania, bo wydaje mi się, że jego decyzja jest pochopna i nie do końca przemyślana – kontynuował trener mistrzów Ukrainy.
– Willian jest dla mnie jak syn. Przyszedł do Szachtara niemal jako dziecko i zostawia nas jako dorosły, 24-letni mężczyzna. Podczas pożegnania powiedziałem mu, że mogliśmy jeszcze wiele razem osiągnąć. Dlaczego mnie nie posłuchał? Chyba był pod ogromną presją ze strony agenta i swojej rodziny – zakończył Mircea Lucescu.
Przejście Williana do Anży to najdroższy transfer w minionym okienku transferowym.










