Miniona kolejka Serie A była zapowiadana jako kolejka hitów. Kibice Calcio z pewnością nie mogą czuć się rozczarowani. Spotkania czołowych drużyn przyniosły wiele emocji. W derbach Mediolanu Milan rozgromił Inter 3:0. Czy trzy i pięciopunktowa przewaga „Rossoneri” nad Napoli i „Nerazzurri” upoważnia ich do przedwczesnego świętowania scudetto?
W spotkaniu poprzedzającym derby Mediolanu, Brescia gładko rozprawiła się z Bologną. Wynik 3:1 można przyjąć za niespodziankę. Zwycięstwo beniaminka spowodowało, że pojawiła się realna szansa na utrzymanie. Dół tabeli mocno się spłaszczył i wygląda na to, że bitwa o byt w Serie A będzie nie mniej emocjonująca od walki o tytuł. Derby Mediolanu były porywającym widowiskiem. Kibice zgromadzeni na San Siro zobaczyli wiele sytuacji podbramkowych. W bramce Milanu znakomicie spisywał się Christian Abbiati, który obronił kilka wyśmienitych okazji Interu. Z przodu szalał strzelec dwóch bramek Alexandre Pato. Inter od 54. minuty grał w „dziesiątkę”. Za cwaniacki faul z boiska wyleciał Christian Chivu. Od tamtej pory „Rossoneri” wypracowali sobie wielką przewagę. Milan też kończył mecz z ubytkiem. W ostatnich sekundach spotkania arbiter Rizzoli pokazał czerwoną kartkę Antonio Cassano, który najpierw celebrował zdobycie bramki w niedozwolony sposób (ściągnięcie koszulki), a po chwili sfaulował przeciwnika. Milan wygrał wysoko, ale na pewno nie może jeszcze czuć się mistrzem Włoch.

Do gry o scudetto wróciło Napoli. We wczesne niedzielne popołudnie pokonało Lazio 4:3. Mecz miał niezwykle dramatyczny przebieg. Sytuacja obu drużyn zmieniała się w błyskawicznym tempie. Kluczowym momentem była 80. minuta, kiedy Biava sprokurował rzut karny. Za faul został wyrzucony z boiska, a „jedenastkę” na bramkę zamienił Cavani. „El Matador” dał popis gry w piłkę. Urugwajczyk w meczu z Lazio ustrzelił trzeciego w tym sezonie hat-tricka. Walka o scudetto znów nabrała rumieńców.
Gorąco było na Sycylii, gdzie doszło do derby tego regionu. Rządna zemsty Catania rozgromiła Palermo 4:0. Porażka „Rosanero” kosztowała głowę Serse Cosmiego. Ten szkoleniowiec jeszcze niedawno deklarował, że praca w Palermo to było spełnienie jego marzeń. Prezes Zamparini szybko sprowadził go na ziemię. Cosmiego zastąpi Delio Rossi, który „zrujnował Palermo”. Cierpliwość skończyła się także włodarzom Parmy. Po porażce 1:2 z Bari postanowiono, że z pracą pożegna się Pasquale Marino. Czy zwolnienie szkoleniowca będzie miało zbawienny wpływ na „Gialloblu”? Przekonamy się w najbliższych kolejkach. Wysokie noty za swój występ w meczu z Ceseną zebrał Artur Boruc. Co prawda Polak został dwukrotnie pokonany, ale też nie pozwolił napastnikom „Koników Morskich” na zdobycie kolejnych bramek. Pozycja bramkarza jest w każdym tygodniu coraz pewniejsza. Do niespodzianki doszło w Lecce, gdzie miejscowi przerwali passę 13 meczów bez porażki Udinese. Ambitnie grający beniaminek wygrał 2:0, a oba gole ustrzelił Andrea Bertalocci. W meczu Genoi z Cagliari widzowie obejrzeli jedną bramkę. Strzelił ją gracz Sardyńczyków, Robert Acquafresca. Co ciekawe w 2009 roku napastnik z polskimi korzeniami zdobywał bramki dla „Gryfów”. W spotkaniu drużyn grających najnudniejszą piłkę w Serie A, Chievo bezbramkowo zremisowało z Sampdorią.












