Już wszystko jasne! Kolumbia, Senegal, Japonia… nasi grupowi rywale w nadchodzących wielkimi krokami rosyjskich mistrzostwach świata. Moskwa, Kazań, Wołgograd – trzy miasta, w których reprezentacja Polski prowadzona przez trenera Nawałkę walczyć będzie o jak najlepszy rezultat. Czy możemy być spokojni i z optymizmem spoglądać w przyszłość? Czy jednak wcale nie będzie tak łatwo? Pierwszy mecz w Rosji Polacy rozegrają 19 czerwca, a ich rywalem będzie Senegal – 23. ekipa rankingu FIFA.
W niedługim czasie odezwą się pewnie huraoptymistyczne bądź negatywne głosy na temat szans naszej reprezentacji, dlatego i my postanowiliśmy przyjrzeć się różnym ewentualnościom.
Poproszony przez nas o zarówno optymistyczny, jak i pesymistyczny głos Grzegorz Koprukowiak, właściciel projektu Scouts For Football mówi: – Jedziemy na mistrzostwa jako jedna z lepszych drużyn na świecie. Z jednym z najlepszych napastników świata, otoczonym zgranym zespołem. Kolejnym atutem powinien być selekcjoner. Drugi turniej z rzędu, kontynuacja filozofii. Polska poza taktyką ma coś więcej – model gry. Wiemy, jak grać, wiemy, po co jedziemy. Jesteśmy mocniejsi i bardziej doświadczeni niż chociażby dwa lata temu we Francji.
Minusy? – Rywale spoza Europy, każdy ma inną specyfikę. Dużo roboty przed naszymi analitykami. Ale tak naprawdę po to mamy sztab profesjonalnych asystentów Adama Nawałki, żeby wiedzieć, jak osiągnąć sukces. Wyjście z grupy powinno być absolutnym minimum bez względu na to, kogo wylosowaliśmy – kontynuuje nasz rozmówca.
Trudno się z nim nie zgodzić…
Na tak: Jedna z lepszych drużyn na świecie (7. miejsce w rankingu FIFA)
Kadencja trenera Adama Nawałki jest wyjątkowa. Kadra nawiązała do czasów dawnej świetności, osiągając bardzo dobre rezultaty, dzięki którym w aktualnym rankingu FIFA plasujemy się na siódmym miejscu.
Reprezentacja Polski gra też dobrą, czasami przyjemną dla oka piłkę i nie stanowi już tylko tła – jak to wcześniej bywało – dla mocniejszych przeciwników. Oczywiście zdarzają się wpadki, jak choćby ta z Danią, ale nawet te najlepsze drużyny miewają gorsze dni.
Rozegrane w 2016 roku we Francji mistrzostwa Europy pokazały, że sukcesy Polaków nie są już tylko w sferze odległych marzeń, a przy odrobinie szczęścia możemy liczyć na więcej.
Na tak: Robert Lewandowski
Bezapelacyjny lider, który może poprowadzić reprezentację na wyżyny. Jeżeli gracz Bayernu utrzyma tak wysoką formę, może należeć też do najlepszych rosyjskiego turnieju.
Lewandowski w samych tylko eliminacjach do mundialu zdobył 16 bramek, rywalizując z Cristiano Ronaldo o miano najlepszego strzelca europejskiej strefy. Z trzynastoma golami na koncie prowadzi też w klasyfikacji strzelców niemieckiej Bundesligi.
Sam Robert mówi jednak oficjalnej stronie internetowej Bayernu Monachium, że to nie będzie łatwa grupa. – To nie jest łatwa grupa, a my nie jesteśmy faworytami. To fajnie mieć przeciwników z różnych kontynentów. Ja czekam na pojedynek z Kolumbią i moim kolegą z klubu, Jamesem Rodriguezem.










